Szeroko komentowane "wysłuchanie publiczne" o wolności mediów w Brukseli (5.06.12) z udziałem o. Rydzyka i grupy ok. 200 jego zwolenników sfinansował ...Parlament Europejski.
REKLAMA
W artykule Gazety Wyborczej
(http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11882076,Ostra_reakcja_Zydow_po_zaproszeniu_o__Rydzyka_do_PE_.html?lokale=wroclaw)
jest mowa o tym, że europosłowie sami zorganizowali wspomniane "wysłuchanie publiczne" a grupy polityczne się od tego odcięły - jest przekłamanie. Tylko grupy polityczne mogą rezerwować sale, zatem i w tym przypadku musiały wiedzieć o szykowanym zdarzeniu.
(http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11882076,Ostra_reakcja_Zydow_po_zaproszeniu_o__Rydzyka_do_PE_.html?lokale=wroclaw)
jest mowa o tym, że europosłowie sami zorganizowali wspomniane "wysłuchanie publiczne" a grupy polityczne się od tego odcięły - jest przekłamanie. Tylko grupy polityczne mogą rezerwować sale, zatem i w tym przypadku musiały wiedzieć o szykowanym zdarzeniu.
Wynajęcie sali, opłacenie tłumaczy, druk publikacji towarzyszącej spotkaniu wszystko to kosztuje. Parlament przydziela grupom politycznym pieniądze na ich działalność i z nich pokrywane są tego typu koszty.
Na publikacjach z wysłuchania jest logo jednej z parlamentarnych frakcji - EWD (Europa Wolności i Demokracji), w której zasiada część posłów wybranych z list PiS. W broszurze jest też sporo reklam Radia Maryja, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, Telewizji Trwam, Miesięcznika "W naszej rodzinie", Naszego Dziennika...
Z Parlamentu Europejskiego
Lidia Geringer de Oedenberg
Lidia Geringer de Oedenberg
