W dniach 5- 7 czerwca miałam okazję być w delegacji parlamentarnej z Kombatantami z Anglii i Polski w 70-tą rocznicę wyjścia armii generała Andersa z Uzbekistanu z byłego ZSRR. Celem wizyty było złożenia podziękowania narodowi uzbeckiemu poprzez odsłonięcie tablicy pamiątkowej za pomoc Polakom. Mogliśmy również odwiedzić dwa z czternastu cmentarzy, na których pochowano Polaków, którzy wędrówkę z Syberii zakończyli w Uzbekistanie, wykończeni chorobami i klimatem.

REKLAMA
Największe wrażenie zrobiła na mnie tamtejsza Polonia, która została w zasadzie zrusyfikowana, na około trzy tysiące osób pochodzenia Polskiego około 10 procent włada językiem polskim i ma udokumentowane pochodzenie polskie. Pozostali nie mogą udokumentować swojego pochodzenia, ponieważ w czasach stalinowskich musieli niszczyć polskie korzenie, to spowodowało również, że zakazane było używanie języka polskiego. Są nieliczne przypadki, w których język polski przetrwał dzięki temu, iż mając jedną książkę w naszym języku czytano ją w ukryciu przez całe rodziny…..nieustannie, by nie zapomnieć języka ojczystego. Obecnie jest to już trzecie pokolenie młodych Polaków, którzy są bardzo zainteresowani edukacją w Polsce, chcieliby otrzymać Kartę Polaka, aby móc tu studiować, ale właśnie brak możliwości udokumentowania swojego pochodzenia i nieumiejętności porozumiewania się w języku polskim utrudnia im to. Światełkiem w tunelu była również wizyta Rektora Uniwersytetu Warszawskiego Pana prof. Marcina Pałysa, który podpisał porozumienie o współpracy między naszym Uniwersytetem a Uniwersytetem w Samarkandzie, co pozwoli na stworzenie wymiany młodzieży na to, aby polscy studenci mogli pomóc tam w nauczaniu języka polskiego. Świetną pracę wykonuje w Taszkencie nasz ambasador Pan Marian Przeździecki, który prowadzi aktywną działalność na rzecz tamtejszej Polonii, jak również wspiera możliwie najlepiej młodych ludzi, aby udało im się wyjechać do Polski. Wśród byłych Republik Radzieckich Polonia w Uzbekistanie ma najtrudniejsza sytuację z powodu dużego zrusyfikowania. Świetnie niesie pomoc również Polski Kościół w Uzbekistanie, ks. Jarek Wiśniewski jest niesamowitym przykładem oddania, zaangażowania i pracy na rzecz Polaków. Myślę, że większego wsparcia wymagają działania edukacyjne, jeden nauczyciel to jest zdecydowanie za mało. Wymaga to powołania ośrodka edukacyjno-kulturalnego, który będzie promował język polski i nasza kulturę wśród tamtejszej Polonii.
Dla mnie była to szczególna wizyta, gdyż mogłam uczestniczyć w tych podziękowaniach również w imieniu moich dwóch stryjów, którzy przeszli drogę z Uzbekistanu pod Monte Cassino.