Jestem pod ogromnym wrażeniem wczorajszej rozmowy Pana Tomasza Lisa z Panią Moniką Kuszyńską w programie „Tomasz Lis na żywo”. Była to najciekawsza i najlepsza część tego programu. Dlaczego tak uważam?
REKLAMA
Przede wszystkim programów z tak fantastycznymi ludźmi, uwrażliwiających na to, co ważne jest zbyt mało. Programy takie poruszają, wzruszają a jednocześnie zachęcają do refleksji oraz dają nadzieję.
Ludzie często nie mają świadomości, że życie może zmienić się w ciągu jednej chwili i trzeba wtedy przewartościować swoje myślenie o sobie i o otaczającym nas świecie. Wypowiedź Pani Moniki pokazała wyjatkowe zmierzenie się z tym problemem.
Poprzez swój tragiczny wypadek Pani Monika, na nowo odnalazła sens życia i rozwijania swojej pasji artystycznej. Dlaczego o tym piszę, mógłby ktoś zapytać?
W wieku lat 16 uległam poważnemu wypadkowi i szybko musiałam zmienić swoje myślenie o świecie.Pomimo niepełnosprawności, dzięki swojej determinacji i uporowi nie poddałam się, co pozwoliło mi wrócić do ważnych dla mnie aktywności. Choć przyznaję momentami nie było to łatwe, to dziś wiem, że było warto. Podziwiam Panią Monikę, że pomimo tego, co Ją spotkało nie zamknęła się w przysłowiowych czterech ścianach, że podjęła aktywność zawodową.
W wieku lat 16 uległam poważnemu wypadkowi i szybko musiałam zmienić swoje myślenie o świecie.Pomimo niepełnosprawności, dzięki swojej determinacji i uporowi nie poddałam się, co pozwoliło mi wrócić do ważnych dla mnie aktywności. Choć przyznaję momentami nie było to łatwe, to dziś wiem, że było warto. Podziwiam Panią Monikę, że pomimo tego, co Ją spotkało nie zamknęła się w przysłowiowych czterech ścianach, że podjęła aktywność zawodową.
To wspaniale, że nadal możemy słuchać Jej pięknego głosu. Mimo trudnych i bolesnych doświadczeń, jakie nas spotykają, zgadzam się z Panią Moniką, że wszystko dzieje się w jakimś celu.
Życzę Pani Monice, by wytrwała w swojej pasji, a Panu redaktorowi dziękuję za świetną rozmowę.
