Zapraszam was na kulinarną przygodę do nowej restauracji na ul. Mokotowskiej 33 w Warszawie. "Między ustami" to oryginalna i zachęcająca nazwa dla restauracji, która zostaje w pamięci. Więc wybrałam się posmakować to miejsce.

REKLAMA
logo
Od wejścia powitano mnie szerokim uśmiechem. Z menedżerem skupiliśmy się na menu degustacyjnym i uzgoniliśmy, co będę próbować tego dnia.
Ale najpierw opowiem Wam trochę o samej restauracji. Dzieli się ona na dwa piętra. Na pierwszym poziomie mamy bar i ciemniejsze, bardzo klimatyczne wnętrze. Jak dla mnie, ten pierwszy poziom bardziej pasuje do wieczorowych pogawędek przy dobrym drinku czy winie i przekąskach.
Kiedy schodzimy na dół, mamy bardzo rozświetloną jadalnię z małym okienkiem na kuchnie. Udałam się pogadać z kucharzem, który z pedantyczną dokładnością przygotowywał dla mnie wykwitne przekąski. Jak mówi, jego kuchnia bazuje na prostych składnikach, ale te proste składniki są połączone i podane w bardzo nietuzinkowy, nowatorski sposób.
Byłam zachwycona wszystkim, co zjadłam, a nawet zaskoczona, co nie zdarza się często. Zapraszam na szczegółowy opis przystawek, które miałam okazję posmakować. Piękne doznania smakowe!
logo
logo
logo
logo
Przegrzebek/ziemniak/czarny bez/miso
logo
pstrąg/szpinak/siemię lniane/rukiew wodna
logo
a to jest zagadka :) Kaszanka z jabłkami w prażonej cebuli na kaszy gryczanej
logo
marchewka/pietruszka/bryndza
logo

wołowina/chrzan/rozmaryn
logo
tego śledzia zaliczam to moich ulubieńców :)
logo
Jak widać, jest co próbować. Zapraszam serdecznie i polecam :)
logo
logo