Podczas moich podróży kulinarno-modowych z Ryanair jest wiele recenzji restauracji, dań, miast, sklepów modowych. Chciałabym również wspomnieć o hotelach. Bo jest jednak ważny punkt podczas podróżowania.
REKLAMA
Podczas swoich podróży kulinarno-modowych z projektem "Taste of Traveling" odwiedziłam już 3 polskie miasta: Kraków, Wrocław i Gdańsk.
Oprócz restauracji, atelier modowych, salonów fryzjerskich na mojej mapie zwiedzania były również hotele.
Hotel jest dla mnie bardzo ważnym punktem podróży. Może dlatego, że od dzieciństwa mam słabość do hoteli i za każdym razem gdzieś w środku się cieszę na myśl o hotelowym śniadaniu.
Hotel jest dla mnie bardzo ważnym punktem podróży. Może dlatego, że od dzieciństwa mam słabość do hoteli i za każdym razem gdzieś w środku się cieszę na myśl o hotelowym śniadaniu.
Najlepszym hotelem w tych trzech miastach okazał się Sofitel we Wrocławiu, w samym centrum starego miasta- Sofitel Wrocław Old Town.
Od samego wejścia przywitano nas uśmiechem i miłą pogawędką. Generalnie we Wrocławiu ludzie są bardzo otwarci i mili. W tym mieście panuje nadzwyczaj pozytywna energia. Zakochałam się w nim po raz trzeci :)
Wracając do tematu hotelu. Sofitel to dla mnie tak zwany klasyk wśród hoteli. Przestrzenne pokoje w beżowo drewnianym kolorze. Szlafroki, kapcie, herbatki w pokoju. Jest wszystko, co być powinno.
Bardzo miłym dla mnie zaskoczeniem okazało się pillow menu. Polega to na wybieraniu sobie odpowiedniej poduszki do snu. Nie wszyscy o tym wiedza, ale polecam tę opcję! Wystarczy zadzwonić na recepcję i zamówić sobie swoją ulubioną poduszkę.
Bardzo miłym dla mnie zaskoczeniem okazało się pillow menu. Polega to na wybieraniu sobie odpowiedniej poduszki do snu. Nie wszyscy o tym wiedza, ale polecam tę opcję! Wystarczy zadzwonić na recepcję i zamówić sobie swoją ulubioną poduszkę.
Ja postawiłam na "Uzdrawiającą moc" z zieloną herbatą w środku oraz na "Głęboki Sen"., poduszka z włóknami bambusa. Zielona herbata pełniła rolę aromaterapii. Świeży zapach zielonych liści. Natomiast poduszka "Głęboki sen" idealnie dopasowała się do mojego zmęczonego karku. Bardzo wygodnie się spało.
Poduszki, pokoje, obsługa to wszystko dla mnie ważne, ale nie aż takie ważne jak śniadania. Jestem totalnym frikiem kuchni, gotowania i uwielbiam hotelowe śniadania. To dla mnie wyznacza standardy i to dla śniadania wybieram taki Hotel a nie inny.
Sofitel we Wrocławiu absolutnie mnie w sobie rozkochał. Dawno nie wiedziałam tak obszernego wyboru, jeżeli chodzi o produkty i dania. Można zamówić sobie nie tylko jajecznicę, ale i gofry, naleśniki. Każdego gościa witają świeżym smoothie i bardzo dobrą herbatą z samowaru.
Dla gości z Azji jest specjalny kącik, gdzie zjedzą zupę miso. Dla Anglików smażone kiełbaski, kartofle i bekon.
Dla gości z Azji jest specjalny kącik, gdzie zjedzą zupę miso. Dla Anglików smażone kiełbaski, kartofle i bekon.
Ja rozkoszowałam się świeżymi owocami, naleśnikami, domowymi dżemami oraz aromatyczną kawą. Mogłabym codziennie jeść śniadanie w tym hotelu.
Jeszcze jedna opcja która podobała mi się w tym hotelu jest taka, że jest check in online. Więc nie musisz wyciągać dowodu i stać w kolejce. Tylko odbierasz kluczyk i uciekasz do hotelu. Do tego niezbędne informacje o hotelu i lokalizacji dostajesz smsem:)
Wiec same plusy ode mnie dla Sofitel Wrocław.
Spędziłam naprawdę cudowne dwa dni we Wrocławiu. Niby w Polsce, a jednak bardzo się przewietrzyłam. Odwiedziłam "Browar Stu Mostów", gdzie napijecie się najlepszego piwa w mieście a na śniadanie polecam Sofitel :)
Pozdrawiam.
Liza Taste
