Witam w środku tygodnia. Często gdzieś w pół drogi zdarza nam się utknąć w procesie dążenia do celu. Czy czujesz, że stoisz w miejscu? Oto siedem pytań, które pomogą Ci zyskać perspektywę na to gdzie jesteś i jak możesz dotrzeć do miejsca, w których chcesz się znaleźć.

REKLAMA
Często prowadząc zajęcia z klientami, studentami lub ludźmi posiadającymi swoją firmę, rozmawiam na temat progresu. Najczęściej padające pytania to te w stylu: “Nie wiem gdzie mam zacząć; nie wiem co teraz zrobić; nie wiem jakie zmiany wprowadzić” itp. Otóż w prosty sposób, zadając sobie siedem pytań (najlepiej rozrysować je sobie jak na zdjęciu poniżej) można łatwo okreslić swoją pozycję w procesie w jakim się znajdujemy.
logo
Gdzie idę? Proste pytanie o wizję. Nie możesz ruszyć się z miejsca, dopóki nie będziesz wiedział dokładnie gdzie chcesz się znaleźć. Bez odpowiedzi na to pytanie, w większości przypadków zostaniesz pogrążony obecnym stanem sytuacji.
Dlaczego tam idę? To jest pytanie o Twoje wartości. Twoje indywidualne zasady i światopogląd powinny być podstawą pytania “dlaczego”. One pomogą ci znaleźć cel i pasje by zrealizować wybraną wizję.
Kto idzie z nami? Pytanie skupione na ludziach wokół ciebie. Kto jest z Tobą w zespole? Jakie są Twoje i ich silne i słabe strony? Kto ten zespół poprowadzi? Z mojego doświadczenia wiem, że lepiej najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie “Kto?” niż na pytanie “Jak?”
Jak się tam dostanę? Pytanie strategiczne. Dopóki nie odpowiesz sobie na to pytanie, nie przeprawisz się na drugą stronę. Będziesz miał wokół siebie ludzi którzy “kupią” Twoją wizję, projekt czy pomysł, jednak nie będą mieli sprecyzowanego sposobu na to jak Cię wspierać i pomóc Ci osiągnąć cel.
Co mam w ręku? Zadaj sobie to pytanie by określić zasoby jakie w tym momencie są w Twoim posiadaniu. Ile to będzie kosztować? Ile masz czasu? Jakich fizycznych, emocjonalnych i mentalnych elementów potrzebujesz?
Czy dotarłem na miejsce? Tak zwane przeze mnie “pytanie pomiarowe”. Ludzie i organizacje, które utknęły w miejscu często unikają szczerej odpowiedzi na to pytanie. Prawdopodobnie dlatego, że czują się pewniej w sytuacji, którą znają. Łatwiej jest narzekać niż otwarcie przyznać się, że nie zrobiło się takiego postępu jaki zakładało się na początku. Odpowiedź na to pytanie zwyczajnie motywuje do działania.
Gdzię teraz pójdę? To pytanie nazywam “rentgenowskim”. Z doświadczenia wiem, że jest cała masa indywidualistów i organizacji, które osiągnęły sukces, lecz nie potrafiły odpowiedzieć sobie na powyższe pytanie. To tzw. z szołbizowego języka “gwiazdy jednego przeboju”.
Te siedem pytań może pomóc każdemu kto czuje, że utknął. Uczniom, studentom, osobom szukającym nowego pomysłu na siebie czy na zmianę kariery. Może również nakierować pionierów, przedsiębiorców oraz młode start-upy. Pytania te, mogą też być przydatne wszystkim, którzy utknęli w relacjach damsko-męskich, małżeństwie czy w relacji rodzic-dziecko.
Jeśli nie Ty decydujesz w swoim projekcie lub organizacji o procesie zmiany, spróbuj znaleźć sferę, którą możesz zmienić. Na przykład Twoje indywidualne podejście do pracy lub projektu, którego jesteś częścią. Zmień tylko to co możesz zmienić w tym momencie. Często przestrzeń na zmianę przychodzi sama w swoim czasie.
Coś czego doświadczyłem na własnej skórze to frustracja i wynikające z niej narzekanie. Ono nigdy nie sprawia, że wyjdziesz z sytuacji, w której się zatrzymałeś, ale osłabia motywacje i zasłania perspektywę celu, który możemy osiągnąć.
Na które z tych pytań jesteś w stanie odpowiedzieć sobie już teraz?