Ogólna gospodarcza zapaść Europy, gigantyczna ekspansja NIE-polskich korporacji, niekorzystne struktury zatrudnienia, „psie umowy”, jeśli w ogóle umowy, wszystko to prowadzi do coraz liczniejszych manifestacji i protestów.

REKLAMA
Ponad 30 lat temu ojciec pop-artu, Andy Warhol wypowiedział magiczne zdanie:
„Dobry interes to najlepsza sztuka”, jaka jest najlepsza sztuka? Taka, która się najlepiej sprzedaje. A co się najlepiej sprzedaje? Najlepsi artyści. A jacy to artyści? A tacy, którzy są powszechnie znani, lubiani-bądź bardzo nielubiani ,ale przede wszystkim rozpoznawalni-czyli wypromowani.
logo

I tu mamy pierwszy problem bo, na polskiej scenie artystycznej zawsze było zbyt wiele fascynacji błędem, deformacji, czy wręcz zwykłego nieporozumienia. Fascynacja nieporozumieniem jest chyba w naszym przypadku największym sukcesem komercyjnym na skalę…Polską.
logo

Pojawiają się Idole, Talenty,Voice-y i MUst muzycznie uzdolnieni, ale wciąż to zbyt mało, bo promocja na większą skalę (międzynarodową) wciąż jest jedynie bladym i mocno niedoskonałym odbiciem naszych sąsiadów.
Żyjemy w prozie żabek, biedronek i innych tego typu gwiazd, które masy polskie kochają. Współczesnym aktem nobilitacji artysty staje się wyświecony poster w szoł, sroł czy innym party-ołłł.To tu właśnie tworzy się Olimp polskiego art.-szoł biznesu
Cóż począć, każdy czas ma swoją awangardę .
logo

Co zatem z Warszawską Operą Kameralną? Nie jest już zbyt awangardowa? Za bardzo przezroczysta? Mało przebojowa? Czy zasługuje na powolną ,acz nieuchronną eutanazję? Zmniejszając jej budżet o prawie ¼ doprowadzi finalnie do śmierci.