Na stronie Heritage Auctions trwa licytacja pierwszego rysunku Teenage Mutant Ninja Turtles, czyli Wojowniczych Żółwi Ninja, którzy narodzili się przypadkowo, a ich kariera zaczęła się za pożyczone pieniądze.
REKLAMA
Dwaj rysujący scenarzyści Kevin Eastman i Peter Laird pracowali w jednym pokoju. Pewnej listopadowej nocy 1983 roku Esterman narysował dla żartu rysunek z czterema żółwiami, które nazwał ninja turtles. Lairda szkic rozbawił, narysował jego swoją wersję. Esterman naniósł poprawki, dorysował broń, a Laird na końcu dodał teenage mutant do nazwy wojowniczej ekipy. Pomysł spodobał się obu twórcom na tyle, że postanowili go rozwinąć. W maju 1984 za pożyczone od wujka Eastermna pieniądze wydali 3 tysiące egzemplarzy komiksu. I się zaczęło.
Żółwie nazywają się tak jak mistrzowie malarstwa Leonardo, Michael Angelo, Donatello i Raphael. Sami tez są mistrzami – sztuk walki. Każdy ma inną broń i innego koloru opaskę na oczy. Ich głównym przeciwnikiem jest Sheredder. Do dziś bohaterowie wystąpili w niezliczonej ilości komiksów (także wydawanych w Polsce), dorobili się także całego przemysłu opartego na popularności komiksu od seriali anime (leciał kiedyś w Polsce też) i aktorskich, po filmy aktorskie i animowane. Oczywiście Żółwie można spotkać także na plecakach, zeszytach, kubkach i całej masie niezliczonych gadżetów.
O ich popularności świadczy takze i to, że załapali się do kampanii lego, o której pisałem wcześniej.
Za pierwszy oryginalny rysunek Żółwi trzeba obecnie zapłacić 6,5 tysiąca dolarów. Aukcja kończy się 10 maja.
