Ponad pół roku temu pisałem o kampanii LEGO, która wykorzystywała komiksowe postacie. Teraz na podobny zabieg zdecydował się jeden z polskich banków.
REKLAMA
Kampania LEGO była kreacyjnym majstersztykiem. Polska reklama jest dużo prostsza, ale także opiera się na wizualnym skojarzeniu - tym razem bardziej oczywistym, ale oczywiście trzeba znać kontekst (odniesienie).
O identyfikację będzie chyba łatwo. Patrząc na te ikony, zastanawiam się nad kwestią związaną z wykorzystaniem wizerunku. Ta reklama ma sens, bo odnosi się do konkretnych postaci, do konkretnego świata, wartości i emocji. To jest w niej fajne. Zatem zastanawiam się, czy każdy mógłby zrobić reklamę z wykorzystanie postaci Marvela, czy nie? A może przesadzam?
