Już po raz piąty Fundacja FOR Leszka Balcerowicza zorganizowała konkurs na komiks o tematyce ekonomicznej. Do wygrania są duże pieniądze. Po raz pierwszy z konkursu zniknęła animacja. Być może potrzebne są działania, które sprawią, że komiks nie podzieli jej losu.
REKLAMA
Tematami tegorocznej edycji są płaca minimalna, sektor publiczny, przywileje i opiekuńczość państwa. Wystarczy (hehe) zrobić na jeden z tych tematów komiks (1-5 stron) i być lepszym od pozostałych, a można wygrać 7 tysięcy PLN (I miejsce), 5k (II miejsce) i 3 tysiące złotych (brąz).
Pieniądze są naprawdę dobre. Zwłaszcza jeśli przeliczyć je na strony komiksu. Problemem są narzucone zagadnienia, które mogą ograniczać. Gdyby organizatorzy zdobyliby się na mniej zadaniowy charakter, mogłoby wyjść im to na dobre (artystycznie).
Konkurs jest jednak elementem większej całości - nagrodzone i wybrane prace są wydawane w antologii i służą jako scenariusze lekcji dla nauczycieli, które są dostępne za darmo. Dlatego też trudno, żeby zmienił się charakter konkursu, ale dodanie kategorii dowolnej pozwoliłoby złapać oddech.
W tym roku z konkursu wypadła animacja. Pewnie rzecz rozbiła się w dużej mierze o techniczną stronę, bo komiks można narysować na kartce i zeskanować, do animacji potrzebne są programy itd. Śmiem twierdzić jednak, że w Polsce jest znacznie więcej osób robiących niezłe komiksy niż animacje i to poziom prac zaważył na tym, że został komiks.
Dobrze to świadczy o komiksie (bo chyba nie jedynie źle o animacji?), ale nie można popadać w zbytni optymizm. Wiem, że trud robienia komiksów o narzuconej tematyce jest dobrze wynagradzany (konkretna kasa), ale oddech (komiks o ekonomii, ale bez narzuconego tematu) zapewniłby jednak długi i lepszy żywot konkursowi i w przyszłości nie doszłoby sytuacji, kiedy komiks trzeba będzie zastąpić rysunkiem o tematyce ekonomicznej.
