Dziś o piłce ani słowa. Będzie za to o kupowaniu książek, płyt, filmów etc. w jednym z internetowych sklepów, zwanym stereo.pl

REKLAMA
Piszę ten tekst, bo mam nadzieję, że kilka osób go przeczyta i dzięki temu nie straci swoich pieniędzy, nerwów i czasu. Jeżeli będzie to 10 osób - super. 50 jeszcze lepiej. Stówka - marzenie.
Ale do rzeczy.
13 lutego zamówiłem na stronie stereo.pl książkę, która miała być do mnie dostarczona w ciągu 24 h. Dziś mamy 6 marca, a z tego co zdążyłem ustalić, paczka nie została nawet wysłana.
Wszelkie próby kontaktu mailowego, czy telefonicznego kończyły się niepowodzeniem. Po wejściu na facebookowy profil tego sklepu wiem, że mój przypadek nie jest odosobniony i wielu ludzi znajduje się w podobnej sytuacji.
Wniosek jest zatem prosty: Nie kupujcie tam. Po prostu. Odradzajcie ten sklep wszystkim. Szkoda nerwów i kasy.
Od czasu do czasu na tym blogu będą ukazywały się takie zupełnie nie związane z futbolem wpisy.
A jeżeli już o nich mowa, to teraz pojawiać się będą znacznie częściej. Obiecuję.