Indywidualista, świr, geniusz. Zlatan Ibrahimović. Chłopak z Rosengard. Piłkarz, który intryguje, denerwuje i zachwyca. Tak jak jego biografia.

REKLAMA
Intryguje
Przedstawia futbol od kuchni. Czasem potrafi nam nawet go obrzydzić. Niby wszyscy wiedzą, że piłka to przede wszystkim biznes i polityka, a dopiero później sport, ale dopóki człowiek się w to nie zagłębi, nie poczyta, to tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy ze skali tego zjawiska. Kiedy czytałem o sposobie w jaki załatwiane są transfery (swoją drogą najciekawsze momenty książki) to często nie mogłem w to uwierzyć. To jest gra. Często brudna i z pominięciem jakichkolwiek zasad. Po trupach do celu.
Intryguje też sam Zlatan. Niby wkurza tym swoim "Jestem niesamowity; Wiem, że muszę pociągnąć tą drużynę do mistrzostwa" etc. ale jednocześnie wydaje się sympatyczny. W całym swoim szaleństwie, chamstwie i zadziorności zaczynam dostrzegać normalnego gościa, który po prostu od czasu do czasu ma dziwne odchyły.
No i jest jeszcze jedna rzecz. Do tej pory myślałem, że każdy piłkarz uważa, że zarabia tyle ile powinien i jego płaca to coś normalnego. Myliłem się. Ibrahimović twierdzi, że żaden człowiek nie powinien zarabiać takich pieniędzy. Mądre.
Denerwuje
Denerwuje, bo szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś więcej. Liczyłem na to, że tego smaczku będzie więcej. I tu rozczarowanie.
Oczywiście tak zupełnie bezpłciowa ta książka nie jest. Kilka ciekawych, ostrych, wypowiedzi Ibry oczywiście znajdziemy, ale te kluczowe są pominięte. Jak np. słynna już sytuacja z Guardiolą, kiedy Szwed w szatni Barcelony wygarnął to i owo trenerowi Barcelony. Niby coś jest, ale nie wszystko.
Albo wiadomość dla Pepa, którą Zlatan kazał przekazać Pepowi przy podpisywaniu umowy pieczętującej jego transfer do Milanu. "- No więc, chcę, żebyście mu powiedzieli... - zacząłem, a potem powiedziałem dokładnie to, co chciałem, by mu przekazali. Następnie podpisałem i niektórzy pomyśleli pewnie: Mógł sobie tego oszczędzić!"
Co powiedział Zlatan? Tego się nie dowiemy. Denerwujące prawda?
Zachwyca
Mimo kilku minusów książkę czyta się dobrze. Nawet bardzo dobrze. Przeczytałem ją w niecałe trzy dni, spędzając nad nią każdą wolną chwilę i odrywając się od lektury "Starcia królów" - a uwierzcie mi to wcale nie jest łatwe.
Lektura obowiązkowa dla wszystkich fanów futbolu. Teraz trzeba tylko czekać na biografię Andrzeja Iwana.
P.S No i motto książki: Możesz wyciągnąć człowieka z getta. Ale nigdy getta z człowieka. - Genialne.