
W serialach telewizyjnych straszą historycznym relatywizmem. Gospodarka wzbudza na przemian podziw i zazdrość. Czas na weryfikację wyobrażeń. Przez całe wakacje w naTemat będę na bieżąco relacjonował swój pobyt w Niemczech.
REKLAMA
Większe doświadczenie mam w opisywaniu wschodu Europy. Jako współzałożyciel portalu Eastbook.eu brałem na tapetę tematy aktualne na Białorusi, Ukrainie bądź w krajach kaukaskich. W Polsce lubimy czytać o Wschodzie, najlepiej w wersji hard, takiej z reportaży Jacka Hugo-Badera. Wtedy spływa na nas pokrzepiająca myśl, że w porównaniu „z nimi”, my to demokracja pełną gębą. Humor nam się poprawia od opisów nieszczęść i cywilizacyjnego zapóźnienia, ot taka wredna natura ludzka. Na Eastbook.eu luzujemy paternalizmy, stawiając na partnerstwo i wspólne obserwacje.
Teraz życie nosi mnie w drugą stronę. Inną, bo Zachód to wciąż nie my. Trzeba sobie w głowie nieco poprzestawiać, bo w relacjach Polska – Niemcy, lepsi to Ci drudzy. Statystyczny Polak tylko zazdrośnie łypie na szwabskie prosperity.
W Niemczech spędzę dwa miesiące. Tematy wybrałem porównawcze, bo lekcje niemieckiego powinny być też lekcjami polskimi. Przyjrzę się polityce mieszkaniowej, bo nie rozumiem, dlaczego mieszkania w Lipsku są tańsze niż w moim rodzinnym Bielsku-Białej. Przyjrzę się funkcjonowaniu krajów związkowych i scenie politycznej, która w sprawach strategicznych cechuję się ponadpartyjnym konsensusem. Patrząc na polskie realia, ciężko w to uwierzyć.
W Niemczech abonament telewizyjno-radiowy płaci ponad 90% społeczeństwa. To zupełnie inna perspektywa finansowa dla niemieckich mediów publicznych, więc sprawdzę, jak funkcjonuje ich system. Nie zabraknie tematów bieżących, takich jak usuwanie skutków niedawnej powodzi oraz zbliżające się wybory parlamentarne. Czy ponownie wygra Angela Merkel?
Chętnie poznam też propozycje tematów czytelników naTemat. Piszcie tutaj w komentarzach lub na Twitterze. Wyjeżdżam w czwartek 4 lipca. Od tego czasu wpisy będę publikował w każdy poniedziałek i czwartek. Pierwszy tekst pisany z Berlina poświęcę różnicom w podejściu do przestrzeni publicznej. Nasza wolna amerykanka spotka niemiecki Ordnung.
