Apparel Arts

Moda ślubna to jeden z głównych tematów maili jakie otrzymuję. Zazwyczaj pochodzą od kobiet, które w ten dzień ubierają swoich narzeczonych. Ten wpis skierowany jest do państwa młodych, ale też do gości. Dlaczego teraz, na dwa miesiące przed początkiem ślubnego sezonu? Mam wrażenie, że wpis i tak przychodzi za późno… W warszawskich zakładach krawieckich szał ślubnych zamówień już się dawno zaczął…

REKLAMA
Ślub jest szczególnym dniem w życiu młodych, ale z punktu widzenia ubrania (męskiego) to po prostu formalna okazja, do której stosują się ogólne zasady dress codu.
Ślub ślubowi nierówny.

Zacznijmy od tego, że ślub jest dniem panny młodej, a przyjęcie urządzane jest przez jej rodziców. Praktyka jest taka, że to jednak młodzi określają jakiego ślubu chcą, a rodzice się do tego dostosowują. Śluby mogą mieć różne stopnie formalności- od wielkiego święta w katedrze z wystawnym weselem, do skromnej ceremonii przy stoliku urzędnika stanu cywilnego zakończonego obiadem dla najbliższej rodziny i znajomych. Z punktu widzenia ubrania (pana młodego i gości) ważne jest jak będzie ubrana panna młoda. To ona, swoim strojem określa stopień formalności wydarzenia i stawia poprzeczkę innym.
Jeśli wybierze ślubną suknię, da sygnał, że wesele jest bardziej formalne. Jeśli wybierze skromną sukienkę czy nawet garsonkę, pan młody i goście będą mogli sobie pozwolić na większy luz.
Dlaczego to takie ważne? Nikt nie powinien być ubrany bardziej formalnie niż panna młoda. Jeśli więc pan młody ma kaprys iść do ślubu w żakiecie, będzie poważnym faux pas jeśli narzeczona wystąpi w czymś innym niż suknia ślubna.
Podobnie sprawa ma się z gośćmi. Jeśli mamy w szafie żakiet czy smoking (np. po własnym ślubie) i chcemy go założyć na ślub przyjaciela, będzie to jak najbardziej ok. tyko jeśli pan młody będzie nosił równie wytworne odzienie. Jeśli wybierze ciemny garnitur (czyli mniej formalny strój) zrezygnujmy z żakietu czy smokingu. Chyba, że chcemy, aby to nam składano życzenia!
Aby uniknąć pomyłek można więc przed ślubem wykonać telefon do młodych lub ich rodziców i ustalić w co będą ubrani główni bohaterowie wydarzenia.
Szczególny dzień, szczególne ubranie?
logo
O tym dniu się marzy, planuje go w szczegółach (panowie robią to chyba mniej intensywnie niż kobiety) Ma być idealny. Pojawia się pokusa, żeby rangę dnia podkreślić specjalnym strojem. Nic w tym złego, o ile nie oznacza to nabycie jednego z gotowych zestawów ślubnych widywanych w "sezonie" w sklepach z męską odzieżą czy modą ślubną. Wiecie o czym mówię? Błyszczące marynarki albo i surduty, żakardowe kamizelki, srebrne, złote, fioletowe! Mienią się wszystkimi kolorami tęczy. Do tego plastron koniecznie w komplecie z poszetką… Takie ślubne garnitury są po prostu w złym guście. Niby o gustach się nie dyskutuje- ale w tym wypadku o guście w ogóle nie ma mowy. Panowie, trzymajcie się z daleka od tej weselnej brzydoty. Zróbcie coś dla poprawienia ogólnego bilansu piękna w Polsce i po prostu "nie idźcie tą drogą".

To może… smoking?

Zdaję sobie sprawę, że idę tu na przekór polskiej ślubnej modzie. Byłem na kilku ślubach gdzie pan młody wystąpił w smokingu właśnie. Smoking przyjął się na dobre. Jednak trzeba przypomnieć, że to strój wieczorowy. Tradycja pozwala go zakładać o ile uroczystość zaczyna się po godzinie 17.
Zaliczenie smokingu jako stroju wieczorowego (i tylko takiego) wynika między innymi z tego, że czerń nie najlepiej prezentuje się w świetle dziennym. Zwłaszcza w ostrym słońcu wygląda nieciekawie. Dopiero w nocy pokazuje swoje piękno. Jeśli ślub przewidziany jest na popołudnie i w związku z tym ubieracie smoking zastanówcie się nad koszulą. Koszula ze stójką i łamanym kołnierzykiem należy do fraka i z nim wygląda najlepiej. Owszem... przyjęło się, głównie w Stanach, że można ją założyć również do smokingu. Ale tu ostrożnie- tylko do smokingu o klasycznych frakowych wyłogach. Te o modnych ostatnio wyłogach szalowych (czyli okrągłych) wyglądają znacznie lepiej, z klasyczną "zwykłą" koszulą z odwracanym kołnierzykiem.
Jedynym wyjściem „specjalnego“ dziennego stroju ślubnego, jest więc...
...żakiet czyli morning coat.
logo
Można go założyć tylko jeśli panna młoda zdecyduje się na suknię ślubną, bo to najbardziej formalny strój dostępny dla pana młodego (i gości) w tym dniu. Żakiet składa się z szarej jaskółki (źródła mówią też o czarnej, ale ze względów opisanych wyżej lepiej zdecydować się na szarą), kamizelki i sztuczkowych spodni. Do tego koniecznie koszula z białym kołnierzykiem (lub oczywiście cała biała). Pamiętacie "Kabarecik starszych panów"? Oni właśnie ubrani byli w żakiet. Nowszy przykład- poszukajcie zdjęć czy filmów z niedawnego ślubu Księcia Williama i Kate Middleton. Każdy mężczyzna biorący udział w ceremonii był ubrany w żakiet właśnie (o ile nie miał na sobie munduru galowego). Więcej o żakiecie przeczytacie TU.
Żakiet najczęściej noszony jest przez pana młodego i ewentualnie świadka. Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie żeby ubrani w żakiet byli też goście. Ja osobiście nie poważyłbym się na założenie żakietu jako gość, chyba, że taka byłaby sugestia gospodarzy.
Zdaję sobie sprawę, że żakiet to duży wydatek, najczęściej jednorazowy i wielu panów będzie się w nim po prostu źle się czuć. Jakie jest zatem jeszcze wyjście?
Po prostu garnitur.
logo
Powinien być ciemny i gładki. Kamizelka podwyższy jego formalność. W grę wchodzi granat i szarość. Brąz zdecydowanie nie. Może być jedno lub dwurzędowy. Buty koniecznie czarne, najlepiej proste wiedenki bez ażurków. Panu młodemu doradzałbym koszulę białą. Gościom niekoniecznie, ale też dość formalną (czyli z przewagą białego koloru). Biała lniana lub bawełniana poszetka i kwiatek w butonierce dopełnią wizerunku.
Weselne krawaty powinny być spokojne, w raczej małe i niezbyt kontrastowe wzory. Tradycyjnym kolorem są odcienie szarości, srebrne, oraz czarno-białe.
logo
logo
logo
www.drakes-london.com
Czy zwykły garnitur nie jest aby zbyt zwykły? Według mnie nie. Jeśli będzie starannie wybrany, dobrze dopasowany, z ładnymi harmonijnie dobranymi dodatkami, pan młody będzie wyglądał znakomicie i z pewnością nie tylko panna młoda zawiesi na nim oko. O to chyba chodzi?
Ten fragment dajcie przeczytać narzeczonej.

Drogie panie, nie róbcie częstego błędu i nie ubierajcie swoich mężczyzn pod kolor swoich butów, kwiatów, dodatków. Jego koszula nie musi harmonizować z waszą sukienką. Jego poszetka nie musi harmonizować z frezją w bukiecie, a krawat być pod kolor naszyjnika. Jego ubranie ma harmonizować z nim, z jego twarzą, z jego oczami, włosami itd. Sztucznie zharmonizowane kolory zostawcie lukrowanej parze młodej na szczycie weselnego tortu. Niech twój mężczyzna sam się ubierze i dobrze czuje w tym co wybrał. W końcu... nie chcesz mieć przy boku jakiegoś dziwnego brata bliźniaka, tylko po prostu przystojnego, fajnego faceta.

Zapraszam też na mojego bloga: www.macaronitomato.blogspot.com