
Obiegowe stwierdzenie mówi, że buty to podstawa stylu. I nie ma w tym cienia przesady. Ze wszystkich wydatków na garderobę buty postawiłbym na pierwszym miejscu. Mają w sobie magiczną cechę definiowania całej reszty naszego wizerunku.
REKLAMA
W dobrym garniturze i kiepskich butach ciągle będziemy wyglądać fatalnie. Jednak wystarczy założyć dobre, klasyczne buty na skórzanej podeszwie do przyzwoicie dopasowanej góry (choćby z H&M) i całość nabierze stylu.
Mężczyznom zaczynającym budować swoją garderobę poradziłbym, żeby znaczną część swojego budżetu przeznaczyli właśnie na buty. Dobre buty zawsze są drogie, choć nie wszystkie drogie buty są dobre.
Kupując dobre buty mówimy o wydatku od około tysiąca złotych do dwóch i pół. Oczywiście można i drożej. Znaczenie drożej. Jeśli element estetyczny Panów nie przekonuje, sięgnę po ekonomiczny. Spory wydatek na początku zrekompensuje nam długowieczność butów, jeśli o nie odpowiednio dbamy. Buty z dobrej jakości skóry ładnie się patynują i z wiekiem nabierają charakteru. Zdjęcie powyżej pokazuje jak ważne jest trzymanie butów na prawidłach. Dobrze naciągnięte na drewniane prawidła odzyskują kształt i oddają drewnu wilgoć.
Ale najważniejsza dla trwałości buta jest możliwość jego reperacji.
Na zdjęciu moje wysłużone buty marki Crockett and Jones. Mają za sobą kilka lat bardzo intensywnej eksploatacji. Niedawno podeszwy przetarła się zupełnie, tak, że zaczął z nich wyzierać korek.
(w dobrych angielskich butach między podeszwą a wewnętrzną wyściółką jest amortyzująca warstwa korka).
Buty mogłem odesłać do fabryki i kosztem około 100 euro fabrycznie wymienić podeszwę na nową. Potrzebowałem jednak butów szybko i zdecydowałem się na zelowanie u renomowanego szewca. Naprawą butów zajął się Tadeusz Januszkiewicz.
Renowacja wymagała zerwania zniszczonej części podeszwy (przedstopia). Spod niej usunięto warstwę już pokruszonego korka. W jego miejsce trafiła warstwa nowej „mielonki korkowej”. Związana jest ona sztucznym tworzywem, co sprawia, że jest nieprzemakalna. W miejsce uszkodzonej warstwy podeszwy wszywa się nową zelówkę. Na zdjęciu widać jak głęboko w podeszwę musiał zaingerować szewc.
Renowacja przedłużyła życie moich ulubionych butów o kolejnych kilka lat. I tak, trawestując powiedzenie Aldo Gucciego („rozczarowanie niską jakością pamięta się długo po przeminięciu radości z niskiej ceny”), można by powiedzieć: radość z wysokiej jakości trwa, kiedy dawno już zapomniałem o wysokiej cenie.
