
Wolę świat czytać niż oglądać...
REKLAMA
...i nie tylko teksty w książkach czy na monitorach, ale również czytać rysy twarzy i gesty postaci, lot ptaków, lineaturę gałęzi i łodyżek, logogramy chmur czy pogód. Kto ogląda, ten jedynie rejestruje oczami, gapi się; kto czyta, ten myśli, wmyśla się i domyśla czegoś ukrytego poza dekoracją świata, próbując to rozszyfrować, odcyfrować. „Czcić” – taka jest prasłowiańska nazwa „czytania” – znaczyło kiedyś „rachować”; „czysło” lub „cisło” to dawna nazwa „cyfry” i „liczby”. „Czcić” znaczyło również po prostu „czcić”, tak jak dziś, „okazywać szacunek”. (Jakże ja, który nazywam się Cisło, nie miałbym woleć czytania od oglądania?!)
