O autorze
Urodziłem się w 1947 w Olsztynie. Studiowałem na Politechnice Warszawskiej. Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 trafiłem do obozu internowania. Jestem laureatem Nagrody im. Barbary Sadowskiej za całokształt twórczości. Od 2007 roku prowadzę w różnych miejscach warsztaty „pisania twórczego” (m.in. w IBL PAN). Wraz z żoną Anną Janko przebywałem wielokrotnie na stypendiach twórczych za granicą. Na stałe mieszkamy w Warszawie. Wydałem ileś książek poetyckich i prozo-poetyckich. Pracowałem w różnych mediach i wydawnictwach. Dziś jestem emerytem, ale przecież nie złożyłem broni literackiej. Zamierzam pisywać w portalu NaTemat, ponieważ cenię sobie wysoki poziom, dynamizm, piękną szatę graficzną i logistykę portalu, a także szanuję osoby, które go prowadzą (czy współprowadzą).

Hallstatt po chińsku

Hallstatt po austriacku i po chińsku
Hallstatt po austriacku i po chińsku Internet
Chińczycy podrabiają nie tylko sprzęt elektroniczny, ubrania znanych firm i samochody.


...Od paru lat kopiują także architekturę i urbanistykę. To ostatnie nie podoba mi się najmniej, a właściwie podoba mi się najbardziej. Szkoda, że my w Polsce nie powtarzamy wiernie na przykład fragmentów Krakowa w nowych miejscach, zamiast budować ohydne osiedla blokowe czy złożone z groteskowych „gargameli”. Na fotografii - austriackie miasteczko Hallstatt: po lewej w wersji oryginalnej, po prawej - świeżo wzniesione przez Chińczyków.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...