Podopieczni Michaela Bieglera nie dali najmniejszych szans zespołowi z Arabii Saudyjskiej i odnieśli pewne zwycięstwo 28-14. Miło tego meczu nie będzie wspominał Mariusz Jurkiewicz, dla którego mogło to być ostatnie spotkanie w tym turnieju.
REKLAMA
Zgodnie z planem
Polscy szczypiorniści nie mieli problemu z wygraną z niżej notowaną Arabią Saudyjską. Biało-czerwoni byli lepsi od swoi rywali w każdym aspekcie. Reprezentacja Polski od początku narzuciła swój własny styl i pomimo różnych wariantów obrony rywali z Azji, kontrolowała całe spotkanie. Nie zawiedli też bramkarze. Kolejny raz świetne zawody zagrał Sławomir Szmal, gorszy nie chciał być Marcin Wichary który zanotował 65% skuteczność obron.
Polscy szczypiorniści nie mieli problemu z wygraną z niżej notowaną Arabią Saudyjską. Biało-czerwoni byli lepsi od swoi rywali w każdym aspekcie. Reprezentacja Polski od początku narzuciła swój własny styl i pomimo różnych wariantów obrony rywali z Azji, kontrolowała całe spotkanie. Nie zawiedli też bramkarze. Kolejny raz świetne zawody zagrał Sławomir Szmal, gorszy nie chciał być Marcin Wichary który zanotował 65% skuteczność obron.
Udane debiuty
- Chcę dać szansę całej szesnastce zawodników, których zabrałem do Hiszpanii - mówił przed meczem z Azjatami trener reprezentacji Polski, Michael Biegler. Tak też się stało. Wszyscy zawodnicy mieli okazję zagrać, a z bardzo dobrej strony zaprezentowali się debiutanci. Na słowa uznania w szczególności zasługuje Michał Bartczak, który zanotował stuprocentową skuteczność w ataku. Dobre zawody rozegrała także dwójka innych zawodników: Marek Szpera oraz Michał Cała trójka zasłużyła na słowa pochwały i małe piwo od swoich starszych oraz bardziej doświadczonych kolegów.
Kontuzja Jurkiewicza
Pomimo wysokiej wygranej z Arabią Saudyjską tym, czym może się martwić sztab szkoleniowy Polski są kontuzje. Najpoważniej wygląda uraz Mariusza Jurkiewicza. Zawodnik, który, na co dzień występuje na Półwyspie Iberyjskim najprawdopodobniej zakończy udział w tych mistrzostwach. Powód: złamanie kości śródręcza. Pecha też miał Adam Wiśniewski, który z rozcięta głowa opuścił parkiet, jednak jutro będzie do dyspozycji trenera. Drobnej kontuzji nabawił się tez Kamil Syprzak, ale młody kołowy powrócił na boisko.
Poważne granie
Przed Polakami najtrudniejsze mecze w grupie. We wtorek wieczorem biało-czerwoni zmierzą się ze Słowenią, czego powinni się obawiać nasi rywale? – W meczu z azjatyckimi drużynami słoweński zespól miał świetne momenty, w szczególności w obronie. Dodatkowo w bramce świetnie spisuje się duet Gorazd Škof oraz Primož Prošt. Sporym zaskoczeniem była postawa Borut’a Mačkovšek’w meczu przeciwko Korei. 20-letni rozgrywający przebywał zaledwie cztery minuty na parkiecie, ale zdążył czterokrotni wpisać się na listę strzelców. Wydaje się, że tym możemy zaskoczyć Polaków – mówi Lojze Grčman, dziennikarz sportowy ze słoweńskiego portalu siol.net
- Chcę dać szansę całej szesnastce zawodników, których zabrałem do Hiszpanii - mówił przed meczem z Azjatami trener reprezentacji Polski, Michael Biegler. Tak też się stało. Wszyscy zawodnicy mieli okazję zagrać, a z bardzo dobrej strony zaprezentowali się debiutanci. Na słowa uznania w szczególności zasługuje Michał Bartczak, który zanotował stuprocentową skuteczność w ataku. Dobre zawody rozegrała także dwójka innych zawodników: Marek Szpera oraz Michał Cała trójka zasłużyła na słowa pochwały i małe piwo od swoich starszych oraz bardziej doświadczonych kolegów.
Kontuzja Jurkiewicza
Pomimo wysokiej wygranej z Arabią Saudyjską tym, czym może się martwić sztab szkoleniowy Polski są kontuzje. Najpoważniej wygląda uraz Mariusza Jurkiewicza. Zawodnik, który, na co dzień występuje na Półwyspie Iberyjskim najprawdopodobniej zakończy udział w tych mistrzostwach. Powód: złamanie kości śródręcza. Pecha też miał Adam Wiśniewski, który z rozcięta głowa opuścił parkiet, jednak jutro będzie do dyspozycji trenera. Drobnej kontuzji nabawił się tez Kamil Syprzak, ale młody kołowy powrócił na boisko.
Poważne granie
Przed Polakami najtrudniejsze mecze w grupie. We wtorek wieczorem biało-czerwoni zmierzą się ze Słowenią, czego powinni się obawiać nasi rywale? – W meczu z azjatyckimi drużynami słoweński zespól miał świetne momenty, w szczególności w obronie. Dodatkowo w bramce świetnie spisuje się duet Gorazd Škof oraz Primož Prošt. Sporym zaskoczeniem była postawa Borut’a Mačkovšek’w meczu przeciwko Korei. 20-letni rozgrywający przebywał zaledwie cztery minuty na parkiecie, ale zdążył czterokrotni wpisać się na listę strzelców. Wydaje się, że tym możemy zaskoczyć Polaków – mówi Lojze Grčman, dziennikarz sportowy ze słoweńskiego portalu siol.net
