O autorze
Konopie to moja pasja. Od 15 lat zajmuję się popularyzacją wiedzy na temat wszechstronnego wykorzystania tej rośliny - zarówno w teorii jak i praktyce. Przez wiele lat aktywnie angażowałem się w działalność społeczną i polityczną ukierunkowaną na uwolnienie konopi z restrykcji prawnych. Współtworzyłem portal hyperreal.info, byłem redaktorem naczelnym Gazety Konopnej Spliff, aktywistą Kanaby i rzecznikiem prasowym Wolnych Konopi. Kandydowałem do Sejmu i Parlamentu Europejskiego promując ideę zielonej gospodarki opartej na konopiach. Chcąc udowodnić, że głoszone przeze mnie tezy mają pokrycie w rzeczywistości, stworzyłem największą w Polsce firmę konopną, która po kilku latach zatrudniała 100 osób i generowała dziesiątki milionów złotych przychodu. W 2019 roku założyłem Kombinat Konopny, którego celem jest kontynuowanie dotychczasowych osiągnięć w nowych dziedzinach przemysłu i prowadzenie badań nad agrotechniką i przetwórstwem konopi m.in. w kierunku wykorzystania włókienniczego.

www.facebook.com/maciejkowalski85
www.facebook.com/kombinatkonopny

Sondażowa ruletka - jak z kilku procent poparcia wygrać I turę

Donald Tusk trzy miesiące przed wyborami - 9%
Donald Tusk trzy miesiące przed wyborami - 9% CBOS
Nie, nie będzie o tym, że sondażownie kłamią. Nie będzie też o tym, że są robione na zamówienie, że zadają tendencyjne pytania i nie do końca wiadomo, co mierzą. Będzie natomiast o tym, jak mało wiemy o wyniku wyborów prezydenckich w 2015 r.


Trzy miesiące przed wyborami prezydenckimi sprzed dekady, niejaki Donald Tusk zajmował piątą (!) pozycję w sondażach z kilkuprocentowym poparciem. Dwa miesiące później, "wszyscy" byli pewni jego zwycięstwa - w końcu sondaże dawały mu dwukrotną przewagę nad najbliższym konkurentem. Miesiąc później Donald Tusk wygrał pierwszą turę z 36% poparcia, by ostatecznie przegrać z Lechem Kaczyńskim (który w sondażach notował wyniki rzędu 20%).

Czego nas uczy ta historia? Że wszystko jest możliwe. Kto na trzy miesiące przed wyborami wiedział, że jeden z faworytów zostanie w brutalny sposób wyeliminowany z gry? Kto w 2010 r. spodziewał się katastrofy, w której śmierć poniosło dwóch z trzech liczących się kandydatów? Nie wiemy, co przyniesie najbliższe 100 dni, które dzieli nas od tegorocznych wyborów prezydenckich. Nie życzę Komorowskiemu ani Dudzie drugiej Anny Jaruckiej, czy tym bardziej drugiego Smoleńska. Tym, którzy za pewnik przyjmują dzisiejsze prognozy instytutów badania opinii publicznej polecam jednak chociaż pobieżny przegląd losów "pewnych kandydatów" na najwyższe urzędy. Gdyby wybory wygrywali liderzy sondażowi, mielibyśmy Hilary Clinton w fotelu Prezydenta USA, Tony'ego Blaira na stanowisku Przewodniczącego Rady Europejskiej i wielu innych "pewniaków", którzy nigdy nie doczekali swojego sondażowego losu.

Poza Januszem Palikotem wszyscy udający zainteresowanie wyborami zdają się poddawać walkowerem wobec "nieuchronnego" zwycięstwa Bronisława Komorowskiego. Niski poziom zainteresowania społeczeństwa, umniejszenie przez ostatnie 5 lat roli urzędu Prezydenta i brak "straszaka" w postaci któregoś z Kaczyńskich to recepta na niską frekwencję, a ta zawsze zwiększa szanse na pojawienie się niespodzianek. Bo niespodzianki będą. Jakie? Nie wiem, wtedy nie byłyby niespodziankami! :)

Polub mój fanpage:

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
RECENZJA 0 0Obejrzałem sequel "Lśnienia". To nie jest zwykły skok na kasę, ale i tak jest z nim problem
Volvo 0 0Chcesz tanio kupić nowy samochód? To najlepszy moment. Zobacz, co wymyśliło Volvo
Leroy Merlin 0 0Glamour, a może... pustynny? Najnowsze ekscytujące trendy w urządzaniu wnętrz
POLECAMY 0 0"Żałuję, że na panią głosowałem". Chciała być niezależna, zawiodła ludzi przy ważnym głosowaniu
0 0Hołownia na prezydenta? Bohater zamieszania w końcu zabrał głos
WYWIAD 0 0Wyślij kartkę do 5-letniej Natalki! Mama przekłada święta i prosi internet o pomoc

MOTO

POLECAMY 0 0Polacy sprzątają Himalaje. Andrzej Bargiel wziął worki i poszedł na lodowiec. "Ilość śmieci szokuje"