
Myślisz, że Palikot ciągle zmienia poglądy, zajmuje się głupotami i pajacuje dla zdobycia władzy? Pozwoliłem sobie skorzystać z mojej kilkuletniej znajomości z tym człowiekiem i na ile to możliwe, obalić najpopularniejsze mity na temat Palikota.
REKLAMA
Okres kampanii wyborczej w naturalny sposób wywołuje dyskusje polityczne nawet pośród osób, które na co dzień starają się trzymać z daleka od całego tego bałaganu. Często zdarza mi się spotykać - w rozmowach z ludźmi, w podsłuchanych mimowolnie wymianach zdań w autobusie czy pociągu, a w szczególności w facebookowo-internetowych komentarzach - zarzuty pod adresem kandydatury Janusza Palikota. Poniżej najpopularniejsze z nich - jeśli pod tekstem pojawią się kolejne, to zrobimy "Mity na temat Palikota cz.2" :)
Palikot zmienia poglądy jak rękawiczki?
FAŁSZ
Najczęstszym z "merytorycznych" zarzutów (tj. innych niż "j***ć Palikota" etc.), jest rzekoma nieustanna zmiana poglądów. Nie zliczę ile razy widziałem odnośniki do archiwalnej wypowiedzi na temat krzyża na sejmowej sali plenarnej i głosowania w sprawie podwyższenia kar za uprawę konopi. Obie te historie pochodzą sprzed prawie 10 lat, czyli z samego początku politycznej przygody Palikota. Wraz z momentem opuszczenia Platformy blisko 5 lat temu ukształtował się Palikot, jakiego znamy - i od tego czasu jego poglądy są, uwaga uwaga, niezmienne! Wizja Polski, z którą szliśmy razem do wyborów w 2011r. jest tą samą wizją, którą prezentowaliśmy w ub. roku w wyborach do Parlamentu Europejskiego i którą dziś Palikot forsuje w kampanii prezydenckiej. Postępowa, europejska, nowoczesna Polska. Tak, Janusz Palikot ma dziś - szczególnie w sprawach światopoglądowych - nieco inne poglądy niż miał 10 lat temu. Nie stanowi to jednak w żadnym razie zagrożenia, by po wyborach nagle miał się stać kimś innym. Tak, nawoływał z Ikonowiczem do budowania fabryk, by zaraz przedstawić liberalny plan gospodarczy z Gibałą - wystarczyło jednak wsłuchać się w jedno i drugie by stwierdzić, że nie ma między tymi dwiema koncepcjami żadnej sprzeczności. Państwowe wsparcie dla przemysłu, postulowane na majowym kongresie w dalszym ciągu stanowi trzon programu gospodarczego Palikota - w postaci ulg inwestycyjnych i planu gospodarczego w stylu Hausnera.
FAŁSZ
Najczęstszym z "merytorycznych" zarzutów (tj. innych niż "j***ć Palikota" etc.), jest rzekoma nieustanna zmiana poglądów. Nie zliczę ile razy widziałem odnośniki do archiwalnej wypowiedzi na temat krzyża na sejmowej sali plenarnej i głosowania w sprawie podwyższenia kar za uprawę konopi. Obie te historie pochodzą sprzed prawie 10 lat, czyli z samego początku politycznej przygody Palikota. Wraz z momentem opuszczenia Platformy blisko 5 lat temu ukształtował się Palikot, jakiego znamy - i od tego czasu jego poglądy są, uwaga uwaga, niezmienne! Wizja Polski, z którą szliśmy razem do wyborów w 2011r. jest tą samą wizją, którą prezentowaliśmy w ub. roku w wyborach do Parlamentu Europejskiego i którą dziś Palikot forsuje w kampanii prezydenckiej. Postępowa, europejska, nowoczesna Polska. Tak, Janusz Palikot ma dziś - szczególnie w sprawach światopoglądowych - nieco inne poglądy niż miał 10 lat temu. Nie stanowi to jednak w żadnym razie zagrożenia, by po wyborach nagle miał się stać kimś innym. Tak, nawoływał z Ikonowiczem do budowania fabryk, by zaraz przedstawić liberalny plan gospodarczy z Gibałą - wystarczyło jednak wsłuchać się w jedno i drugie by stwierdzić, że nie ma między tymi dwiema koncepcjami żadnej sprzeczności. Państwowe wsparcie dla przemysłu, postulowane na majowym kongresie w dalszym ciągu stanowi trzon programu gospodarczego Palikota - w postaci ulg inwestycyjnych i planu gospodarczego w stylu Hausnera.
Palikot zrobi wszystko dla władzy?
FAŁSZ
Gdyby tak było, nigdy nie opuściłby Platformy. Owszem, Palikot ma potrzebę wywierania wpływu na dyskurs publiczny - jest przekonany, że ma do zaoferowania wiele nowoczesnych koncepcji, których przyjęcie jest w Polsce nieuchronne, jeśli nie chcemy na zawsze stać się zaściankiem Europy. Nie ma jednak presji na stołki i stanowiska - jako polityk opozycji ma de facto większy wpływ na rzeczywistość, niż dawałaby mu to posada ministra z rękoma związanymi politycznymi kalkulacjami rządu.
Dalej - twierdzenie, że Palikot dopasowuje poglądy pod to, czego oczekują ludzie, jest oderwane od rzeczywistości. Jak ktoś chce się przypodobać, to mówi o zgodzie i bezpieczeństwie, a nie o walce z pasożytnictwem kleru w katolickim kraju, czy legalizacji marihuany w narkofobicznym społeczeństwie. Z punktu widzenia marketingu politycznego każda decyzja Palikota to samobójstwo - co znajduje odzwierciedlenie w sondażach. Palikot jest jak Mazowiecki, który za obietnice krwi, potu i łez dostał od wyborców kopa w tyłek.
Palikot jest bankrutem i złodziejem?
FAŁSZ
Poselskie oświadczenie majątkowe faktycznie wskazuje istotną przewagę zobowiązań nad aktywami. Wystarczy jednak odrobina spostrzegawczości, żeby zorientować się, że są to zabiegi czysto formalne. Jak sam przyznał w jednym z wywiadów - Palikot cały majątek przepisał na swoją żonę Monikę, która ze względu na rozdzielność majątkową nie jest zobowiązana do przedstawiania oświadczeń. Pokrewnym zarzutem jest przeświadczenie, jakoby Janusz Palikot zawłaszczył sporą część subwencji budżetowej dla partii Ruch Palikota/Twój Ruch. Z tego co wiem, to funkcjonowanie tego projektu kosztowało go spore miliony - zakładanie partii politycznej to naprawdę średni interes. Można mieć zastrzeżenia do sposobu, w jaki środki z budżetu zostały wydane, ale zakładanie, że zostały one ukradzione przez przewodniczącego nie mają żadnego usprawiedliwienia.
FAŁSZ
Gdyby tak było, nigdy nie opuściłby Platformy. Owszem, Palikot ma potrzebę wywierania wpływu na dyskurs publiczny - jest przekonany, że ma do zaoferowania wiele nowoczesnych koncepcji, których przyjęcie jest w Polsce nieuchronne, jeśli nie chcemy na zawsze stać się zaściankiem Europy. Nie ma jednak presji na stołki i stanowiska - jako polityk opozycji ma de facto większy wpływ na rzeczywistość, niż dawałaby mu to posada ministra z rękoma związanymi politycznymi kalkulacjami rządu.
Dalej - twierdzenie, że Palikot dopasowuje poglądy pod to, czego oczekują ludzie, jest oderwane od rzeczywistości. Jak ktoś chce się przypodobać, to mówi o zgodzie i bezpieczeństwie, a nie o walce z pasożytnictwem kleru w katolickim kraju, czy legalizacji marihuany w narkofobicznym społeczeństwie. Z punktu widzenia marketingu politycznego każda decyzja Palikota to samobójstwo - co znajduje odzwierciedlenie w sondażach. Palikot jest jak Mazowiecki, który za obietnice krwi, potu i łez dostał od wyborców kopa w tyłek.
Palikot jest bankrutem i złodziejem?
FAŁSZ
Poselskie oświadczenie majątkowe faktycznie wskazuje istotną przewagę zobowiązań nad aktywami. Wystarczy jednak odrobina spostrzegawczości, żeby zorientować się, że są to zabiegi czysto formalne. Jak sam przyznał w jednym z wywiadów - Palikot cały majątek przepisał na swoją żonę Monikę, która ze względu na rozdzielność majątkową nie jest zobowiązana do przedstawiania oświadczeń. Pokrewnym zarzutem jest przeświadczenie, jakoby Janusz Palikot zawłaszczył sporą część subwencji budżetowej dla partii Ruch Palikota/Twój Ruch. Z tego co wiem, to funkcjonowanie tego projektu kosztowało go spore miliony - zakładanie partii politycznej to naprawdę średni interes. Można mieć zastrzeżenia do sposobu, w jaki środki z budżetu zostały wydane, ale zakładanie, że zostały one ukradzione przez przewodniczącego nie mają żadnego usprawiedliwienia.
Palikot promuje dewiacje?
FAŁSZ
Ktoś, kto nie głosuje na Palikota, bo "nie chce, żeby dewianci chodzili po ulicach" ma poważny problem z logiką. Czy ktoś naprawdę myśli, że są ludzie skłonni zmienić swoją orientację seksualną na skutek poglądów tego czy innego polityka? Że pary homoseksualne czekają na oficjalne przyzwolenie, by ze sobą otwarcie żyć?
FAŁSZ
Ktoś, kto nie głosuje na Palikota, bo "nie chce, żeby dewianci chodzili po ulicach" ma poważny problem z logiką. Czy ktoś naprawdę myśli, że są ludzie skłonni zmienić swoją orientację seksualną na skutek poglądów tego czy innego polityka? Że pary homoseksualne czekają na oficjalne przyzwolenie, by ze sobą otwarcie żyć?
Palikot oszukał wyborców w sprawie marihuany?
FAŁSZ
To jest już zwyczajna ignorancja. Regularnie, co kilka-kilkanaście miesięcy, partia Janusza Palikota składała projekty nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Bez względu na kalendarz wyborczy, bez oglądania się na to, jak przedstawią to media itd. Kiedy przyszedłem do niego z projektem ustawy regulującej stan "po spożyciu" marihuany w kontekście prawa drogowego, tego samego dnia projekt znalazł się u Marszałkini Sejmu. Wiadomo było, że media i prawica powiedzą, że Palikot chce zjaranych kierowców itd. - obawiali się tego nawet jego bliscy (na szczęście w większości już byli) współpracownicy, ale nie on. Za to ma u mnie wielki szacunek.
FAŁSZ
To jest już zwyczajna ignorancja. Regularnie, co kilka-kilkanaście miesięcy, partia Janusza Palikota składała projekty nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Bez względu na kalendarz wyborczy, bez oglądania się na to, jak przedstawią to media itd. Kiedy przyszedłem do niego z projektem ustawy regulującej stan "po spożyciu" marihuany w kontekście prawa drogowego, tego samego dnia projekt znalazł się u Marszałkini Sejmu. Wiadomo było, że media i prawica powiedzą, że Palikot chce zjaranych kierowców itd. - obawiali się tego nawet jego bliscy (na szczęście w większości już byli) współpracownicy, ale nie on. Za to ma u mnie wielki szacunek.
Palikot jest nieskuteczny?
FAŁSZ
Kiedyś poznałem człowieka, który twierdził, że w swoim długim życiu zawodowym nie wykonywał nigdy głupszej pracy niż bycie posłem opozycji. Taki jest niestety porządek w polskim Sejmie - jesteś poza koalicją, niewiele masz do powiedzenia. Mimo to Palikotowi udało się wprowadzić sporo niezwykle istotnych zmian. Sposób naliczania VATu, poprawka prosumencka w ustawie o OZE, wprowadzenie tematu kwoty wolnej od podatku do dyskusji... Nieźle, jak na niewielką partię opozycyjną. 90% albo i więcej zgłaszanych projektów od początku skazanych było na porażkę ze względu na znajdujący się w nagłówku logotyp partii. Jedyny zarzut, jaki można tu mieć do jego środowiska, to brak umiejętności wykorzystania parlamentarnych procedur do realizacji swoich postulatów. Jednym z takim przykładów była ubiegłotygodniowa nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Gdyby podczas drugiego czytania projektu na sali plenarnej jeden z posłów Ruchu zgłosił poprawkę o medycznym wykorzystaniu konopi, następnego dnia rano odbyłoby się głosownie na ten temat w obecności całego składu Sejmu, Pani Premier i Ministra Zdrowia. Tymczasem zamiast odwołać się do takiej proceduralnej sztuczki Palikot złoży ten projekt normalnym trybem, co umożliwi Marszałkowi Sikorskiemu zakopanie poprawki i nie dopuszczenie jej nawet do głosowania.
FAŁSZ
Kiedyś poznałem człowieka, który twierdził, że w swoim długim życiu zawodowym nie wykonywał nigdy głupszej pracy niż bycie posłem opozycji. Taki jest niestety porządek w polskim Sejmie - jesteś poza koalicją, niewiele masz do powiedzenia. Mimo to Palikotowi udało się wprowadzić sporo niezwykle istotnych zmian. Sposób naliczania VATu, poprawka prosumencka w ustawie o OZE, wprowadzenie tematu kwoty wolnej od podatku do dyskusji... Nieźle, jak na niewielką partię opozycyjną. 90% albo i więcej zgłaszanych projektów od początku skazanych było na porażkę ze względu na znajdujący się w nagłówku logotyp partii. Jedyny zarzut, jaki można tu mieć do jego środowiska, to brak umiejętności wykorzystania parlamentarnych procedur do realizacji swoich postulatów. Jednym z takim przykładów była ubiegłotygodniowa nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Gdyby podczas drugiego czytania projektu na sali plenarnej jeden z posłów Ruchu zgłosił poprawkę o medycznym wykorzystaniu konopi, następnego dnia rano odbyłoby się głosownie na ten temat w obecności całego składu Sejmu, Pani Premier i Ministra Zdrowia. Tymczasem zamiast odwołać się do takiej proceduralnej sztuczki Palikot złoży ten projekt normalnym trybem, co umożliwi Marszałkowi Sikorskiemu zakopanie poprawki i nie dopuszczenie jej nawet do głosowania.
Palikot jest zakamuflowanym agentem PO?
FAŁSZ
Ktoś się House of Cards naoglądał. Trzeciego i czwartego dna nie ma co się doszukiwać - PO oszukała nie tylko wyborców, ale też ludzi, którzy byli zaangażowani w jej tworzenie. Jeśli ktoś, tak jak Palikot, wchodzi do Parlamentu z listy partii, która na sztandarach niesie liberalizację przepisów, a po kilku miesiącach staje się typową kliką kupczącą stanowiskami i przetargami - nietrudno wyobrazić sobie niechęć i zniesmaczenie.
FAŁSZ
Ktoś się House of Cards naoglądał. Trzeciego i czwartego dna nie ma co się doszukiwać - PO oszukała nie tylko wyborców, ale też ludzi, którzy byli zaangażowani w jej tworzenie. Jeśli ktoś, tak jak Palikot, wchodzi do Parlamentu z listy partii, która na sztandarach niesie liberalizację przepisów, a po kilku miesiącach staje się typową kliką kupczącą stanowiskami i przetargami - nietrudno wyobrazić sobie niechęć i zniesmaczenie.
Palikot pajacuje, zajmuje się głupotami?
FAŁSZ
Kolejny stereotyp wykreowany po części przez media a po części przez samych wyborców. "Krzyż, geje i marihuana" - do tego zdaniem wielu ogranicza się program Palikota. Mało kto zadaje sobie trud przeczytania programu czy nawet przejrzenia listy złożonych w Sejmie projektów. Sprawy światopoglądowe są prezentowane dużo częściej, bo stanowią bardziej medialny materiał niż np. zmiany w kodeksie postępowania karnego...
Happening jako forma promocji jakiejś istotnej wartości jest zdecydowanie godnym pochwały rozwiązaniem. Jeśli w celu zwrócenia uwagi na molestowanie na komendzie policji nie działają wnioski formalne, nie działają tradycyjne kampanie społeczne czy apele - nie pozostaje nic innego. W tym wypadku cel uświęca środki.
FAŁSZ
Kolejny stereotyp wykreowany po części przez media a po części przez samych wyborców. "Krzyż, geje i marihuana" - do tego zdaniem wielu ogranicza się program Palikota. Mało kto zadaje sobie trud przeczytania programu czy nawet przejrzenia listy złożonych w Sejmie projektów. Sprawy światopoglądowe są prezentowane dużo częściej, bo stanowią bardziej medialny materiał niż np. zmiany w kodeksie postępowania karnego...
Happening jako forma promocji jakiejś istotnej wartości jest zdecydowanie godnym pochwały rozwiązaniem. Jeśli w celu zwrócenia uwagi na molestowanie na komendzie policji nie działają wnioski formalne, nie działają tradycyjne kampanie społeczne czy apele - nie pozostaje nic innego. W tym wypadku cel uświęca środki.
Palikot walczy z katolikami?
FAŁSZ
Nie z katolikami, nie z wiarą i nie z religią. Można sobie prywatnie twierdzić, że człowiek nie pochodzi od małpy, że słońce kręci się wokół Ziemi a modlitwa stanowi lekarstwo na raka - nikt tego nikomu bronić nie będzie. Problem pojawia się wtedy, kiedy ze swoimi bożkami i wierzeniami - czy to rzymskokatolickimi czy pastafariańskimi - wchodzi się w sferę wpływów i finansów publicznych. Walka Palikota z klerem nie dotyczy kwestii teologicznych, a czysto babilońskich czterech miliardów złotych, które co roku instytucja ta otrzymuje w postaci różnych przywilejów z kieszeni podatników.
FAŁSZ
Nie z katolikami, nie z wiarą i nie z religią. Można sobie prywatnie twierdzić, że człowiek nie pochodzi od małpy, że słońce kręci się wokół Ziemi a modlitwa stanowi lekarstwo na raka - nikt tego nikomu bronić nie będzie. Problem pojawia się wtedy, kiedy ze swoimi bożkami i wierzeniami - czy to rzymskokatolickimi czy pastafariańskimi - wchodzi się w sferę wpływów i finansów publicznych. Walka Palikota z klerem nie dotyczy kwestii teologicznych, a czysto babilońskich czterech miliardów złotych, które co roku instytucja ta otrzymuje w postaci różnych przywilejów z kieszeni podatników.
Więcej grzechów (Palikota) nie pamiętam.
