
Nie ma bardziej ekstrawaganckiego sposobu na walkę z kryzysem ekonomicznym niż nocne zakupy w ekskluzywnych butikach, z kieliszkiem szampana w ręce, przy ulicach wypełnionymi fashionistami. Bloguję parę fotek z Fashion's Night out w Tokio;
REKLAMA
Tokio nigdy nie śpi, ale piątkowy wieczór w modowym centrum Tokio, Omotesando, był szczególnie intensywny; butiki otwarte do północy, modnie ubrany tłum robiący fotki innym ładnie ubranym ludziom, gwiazdy, muzyka, darmowe drinki, glamour. Wszystko po to, by pomóc branży modowej w trudnych ekonomicznie czasach. Największa globalna impreza modowa; Vogue-owe Fashion's Night Out po raz trzeci w Japonii.
Red Valentino; w Czerwieni Takae [projektantka Atras Pelvis ] i DJ ubrana w Red Valentino.
Tłum przed Marc Jacobs i drinki Belvedere.
Comme des Garçons a w nim Shiho [Barney's NY] i Moreno [Comme des Garçons]
Nie było szans żeby obejść wszystkie sklepy biorące udział w FNO w cztery godziny...
Godzina 23:00, noc się dopiero zaczyna... a ja wykończony wracam do domu. Do zobaczenia za rok, FNO.
