The Kyoto Affair - GQ
The Kyoto Affair - GQ

Do Kioto z GQ

REKLAMA
Dzisiaj wyszedł najnowszy numer GQ Japan, a w nim moja sesja „The Kyoto Affair”, więc już mogę Wam pokazać zdjęcia, trochę z planu zdjęciowego i parę zakątków tego magicznego miasta.
Kioto od Tokio jest oddalone około 450 km a dojazd tam zajmuje niecałe 2,5 godziny (uwielbiam Shinkansen!). Jedną z pierwszych lokalizacji jakie sprawdziliśmy tuż po przyjeździe, była buddyjska świątynia Shorenin. Ponad trzystuletnie drewniane budynki zatopione w gęstych ogrodach tworzą niesamowitą relaksacyjną atmosferę. W świątyni naszą ekipę przywitał główny mnich (spokrewniony z samym cesarzem!), częstując chłodną, odświeżającą herbatą.
Parę niezwykłych chwil inspiracji.
logo
Shorenin Temple

logo
Shorenin Temple

logo
Shorenin Temple

logo
Ja w pracy / Shorenin Temple
Na lunch; pyszna soba w tradycyjnym, japońskim anturażu. A potem kolejne godziny „location hunting”, czyli służbowego zwiedzania.
logo
Soba

logo
Czas na lunch; Jason z aparatem i piękny ogród restauracji za oknem.
logo
Przejście do drugiej sali restauracji
logo
ekipa na ulicach Kioto
logo
Ulice Kioto
Drugi dzień naszego pobytu w Kioto to dzień sesji zdjęciowej. W sesji wziął udział HuBing - obecnie chińska gwiazda ekranu, a 20 (!) lat temu model z paryskich wybiegów. Na sesje do Japonii też przyleciał Grant Pearce (szef działu mody Conde Nast Asia Pacific). Stylizował Jason Lee Coates. A moda? Dla prawdziwego dżentelmena; najlepsze garnitury, klasycznie i trochę po brytyjsku; Valentino, Jil Sander, Dolce and Gabbana, Tom Ford, Ralph Lauren, Giorgio Armani, Z Zegna, Louis Vuitton, Prada i pół pokoju hotelowego zapełnionego kartonami z dodatkowymi opcjami. No i oczywiście gejsza!
logo

logo

logo
Ja, Grant i HuBing

logo
mój asystent i panorama Kioto

logo

logo
Bus z częścią naszej załogi

logo
Nasz elegancki kierowca

logo
Zdjęcie rodzinne :)

logo
Powrót do Tokio :)

Drobna rada dla zamierzających odwiedzić Kioto; sierpień jest chyba najmniej przyjaznym okresem... Wilgotność powietrza i temperatury powietrza są ekstremalne... Polecam późną jesień - Kioto w deszczu ozdobione jaskrawie czerwonymi liśćmi drzew momiji, jest szczególnie piękne.