Maciej Lepiato
Maciej Lepiato

Sport osób niepełnosprawnych, podobnie jak sport osób zdrowych, podlega pod różne komisje i instytucje prowadzące walkę z dopingiem. Główną z nich jest WADA (World Anti-Doping Agency), dla której jest jeden sport, tzn. przeprowadza regularne kontrole wśród wszystkich sportowców.

REKLAMA
Sport niepełnosprawnych nie jest całkowicie wolny od dopingu, ale są to raczej pojedyncze przypadki. Najwięcej pozytywnych wyników testów antydopingowych zdarza się w podnoszeniu ciężarów, natomiast jeżeli chodzi o lekką atletykę, to parę lat temu miał miejsce jeden przypadek, gdzie złapano na dopingu portugalskiego niedowidzącego biegacza.
Prawdopodobnie „popularność” dopingu jest wprost proporcjonalna do stawki, tzn. co można zyskać. Sukcesy w sporcie niosą ze sobą sławę i pieniądze. Pewnie ciężko się temu oprzeć. Można powiedzieć, że tego problemu nie mam, bo nawet największe osiągnięcia w sporcie osób niepełnosprawnych nie przynoszą ani jednego, ani drugiego.
Generalnie w sporcie osób niepełnosprawnych odnajdziemy wszystkie najpiękniejsze cechy sportu, gdzieś tam po drodze zatracone w zawodowym sporcie. Sport niepełnosprawnych na szczęście i nieszczęście jest uwolniony od komercyjnego aspektu. Na szczęście, ponieważ odnajdziemy tutaj wspaniałą, prawdziwą rywalizację, wspaniałych kibiców czy kapitalne widowiska. Na nieszczęście, bo w konsekwencji jest niedofinansowany i cieszy się małym zainteresowaniem ze strony mediów.