O autorze
Inżynier, przedsiębiorca, podróżnik.

Prezes Zarządu Fundacji Królów (The Kings Foundation). Współzałożyciel konferencji TEDxWarsaw. Felietonista magazynu Forbes. APM w Google, Inc. Wybrany przez Światowe Forum Ekonomiczne jako Global Shaper.

Kończyłem kursy na Imperial College London, paryskiej EFREI i Politechnice Warszawskiej. Absolwent XIV LO im. Stanisława Staszica i 42 Gimnazjum na Twardej w Warszawie.

Publikuję artykuły o najlepszych uniwersytetach na świecie, opisujące studiowanie i życie z punktu widzenia osób, które się na nich uczą.

Napisz email do autora lub obserwuj go na twitterze i facebooku.

Czym są studia STS, czyli o interdyscyplinarnej edukacji, nauce i technologiach.

Drugą serię artykułów o najlepszych uczelniach na świecie i zaletach międzynarodowej edukacji rozpoczynamy opisem programów STS. Łukasz, absolwent jednego z takich programów oraz autor własnego bloga na na:temat, opisuje genezę i charakterystykę tego typu studiów.


Łukasz Alwast jest absolwentem Wydziału Zarządzania na Uniwersytecie Warszawskim. Po ukończeniu studiów licencjackich wyjechał studiować zarządzanie technologiami w SPRU (Uniwersytet Sussex) oraz antropologię cyfrową na University College London. Miał okazję pracować m. in. dla NESTA - londyńskiego think-tanku zajmującego się innowacjami z pogranicza nauki, technologii i sztuki.

Czytaj również własny blog Łukasza Alwasta na na:temat.

Science and technology studies (STS) to szeroka kategoria dla programów edukacyjnych zapoczątkowanych w latach 60 & 70-tych na fali przełomowych transformacji społeczno-gospodarczych.

Początek tej idei rozpoczyna się w epoce trwającego wyścigu zbrojeń i spustoszonych po kryzysie naftowym stosunkach gospodarczych, kiedy to niektóre kraje (po raz kolejny zresztą) zwracają uwagę na ‘naukę i technologie’ poszukując w nich inspiracji na rozwiązanie narastających problemów gospodarczych i społecznych.

Mając na uwadze, że ‘problemów cywilizacyjnych’ nie brakowało zarówno w latach 60/70-tych, 80/90-tych jak i w roku 2012 kierunek tego rozumowania wydawał się być ponadczasowy.

Przeczytaj także o studiach biznesowych na Carnegie Mellon University (CMU).

A historia zdaje się zataczać krąg. Ostatnie około-kryzysowe nastroje związane ze słabnącą konkurencyjnością gospodarek oraz ‘mało sprzyjającym’ rynkiem pracy dla ludzi młodych powodują, że programy nawołujące do badania roli nauki i technologii w społeczeństwie cieszą się ponownie coraz większym zainteresowaniem.




Co z początku (w latach 70-tych) było nowatorskim programem na kilku idących z duchem czasu uczelniach - MIT, Penn State, Stanford, Edynburg, Sussex - dziś rozrosło się już do prawie 111 programów w 20-krajach.

Celem tego rodzaju edukacji jest zaoferowanie wykształcenia łączącego w sobie elementy wiedzy z nauk ścisłych, społecznych i humanistycznych.

Wyróżniającą cechą programów STS jest to, że nad ‘problemami’ pracują ludzie o podobnych zainteresowaniach i ambicjach, ale z różnymi doświadczeniami i wykształceniem, zarówno na poziomie kadry jak i studentów (oraz najlepiej, że dzieje się to w ramach jednej instytucji/wydziału). Z tego powodu na niektórych kierunkach STS nietrudno spotkać ekonomistów i filozofów współpracujących z inżynierami, fizykami, antropologami, historykami, socjologami czy naukowcami z dziedzin biznesowych i politycznych.

Mechanizm jest prosty. Jak pojawia się problem to są interdyscyplinarne zespoły, które potrafią się nim zająć zarówno na poziomie nauki jak i w roli wspierającej proces wdrażania. Ich interdyscyplinarnych charakter ma sens na tyle długo, na ile proponowane rozwiązania (np. badania, projekty, propozycje interwencji) rzeczywiście skutecznie adresują podejmowane wyzwania bądź odpowiednio wzbogacają dorobek światowej nauki.

Ostatecznie, problemy takie jak np. wprowadzenie zrównoważonej polityki energetycznej, efektywne zarządzanie zdrowiem publicznym czy wreszcie opieka nad postępującym procesem cyfryzacji (a lista ta może być dużo dłuższa), to w dużej mierze zagadnienia obracające się wokół poruszanych kwestii – nauki, technologii oraz ich kontekstu społecznego.

Polski w gronie krajów z programami STS nie ma, chociaż trzeba przyznać że na niektórych uczelniach istnieją np. interdyscyplinarne studia humanistyczne i matematyczno-przyrodnicze; kwestia - ‘A dlaczego nie mamy w Polsce programów STS?’ - zasługuje zapewne na oddzielną dyskusję.



Dla kogo STS?

Science and technology studies to z jednej strony studia pozwalające na uzyskanie wiedzy uniwersalnej - na temat roli nauki oraz technologii w życiu społecznym - a z drugiej szansa na pogłębienie własnych zainteresowań, specjalizację oraz ukierunkowanie na konkretne zagadnienia.

Przykładowo, dla kogoś kto ukończył studia z fizyki, a kto nie chce pracować jako naukowiec niektóre programy studiów dają możliwość rozwijania się w kierunku zawodowym np. pozwalając zostać analitykiem ds. polityki energetycznej albo procesów badawczo-rozwojowych. Ktoś kto ukończył biologię a nie chciałby pracować w laboratorium czy w terenie może pomyśleć o specjalizacji w biznesowych aspektach transferu i komercjalizacji biotechnologii. Dla absolwenta socjologii bądź historii interesującą opcją może się okazać badanie jak specyficzna technologia np. militarna albo telekomunikacyjna zmieniała rzeczywistość w kontekście przemian instytucjonalnych i prawnych. Dla absolwenta studiów ekonomicznych bądź biznesowych wiedza na temat technologii i procesów ‘innowacyjności’ w firmach może być kluczowa na stanowiskach analitycznych w organizacjach państwowych (np. administracji centralnej, różnych agencjach) albo sektorze prywatnym (np. firmach konsultingowych, przemyśle czy własnej firmie).

Programy STS mogą się okazać atrakcyjne również dla osób wywodzących się z polskiego systemu edukacyjnego, w szczególności odkąd wprowadzony system boloński umożliwia rozpoczęcie nowego kierunku po ukończeniu studiów licencjackich. W ten sposób po uzyskaniu podstawowej wiedzy z dziedzin np. nauk przyrodniczych, społecznych czy humanistycznych, można zadedykować kolejny rok (lub dwa) już specyficznym zagadnieniom.

Kilka przykładowych tematów poruszanych przez instytucje pracujące nad STS:

- Miasta przyszłości (ang. Future Cities) - badania nad zintegrowanym sposobie pracy nad przestrzenią miejską w kontekście nowych możliwości technologicznych i urbanistycznych.

- ‘Własność biologiczna’ (ang. bioproperties) – badania i dyskusja nad rozpoznaniem nowych form własności fizycznej i intelektualnej w ramach nauk przyrodniczych.

- Alternatywy klimatyczne (ang. Climate Alternative) – praca nad nowymi rozwiązaniami dt. systemowej modernizacji infrastruktury energetycznej oraz alternatywnymi źródłami energii.

- Neuromarketing – badanie wpływu nauk neurobiologicznych na nauki społeczne i humanistyczne (np. filozofię, ekonomię, marketing) oraz ich możliwe zastosowanie w przyszłości.



Jak wyglądają programy STS na najlepszych uczelniach?

Dokładny charakter programów STS jest bardzo często związany ze szczególnym profilem i strukturą organizacyjną uczelni, jej długofalową strategią, ale również specyfiką lokalnej gospodarki i ogólnym ‘duchem czasów’.



Na Uniwersytecie Harvarda program STS zlokalizowany jest w szkole administracji publicznej (Harvard Kennedy School), m. in. z tego powodu, że z jednej strony należy myśleć o rozpoznawaniu i badaniu problemów, a z drugiej nad ich skutecznych rozwiązywaniem. Harvard szczycący się kształceniem ‘elit przyszłości’ wychodzi zapewne z założenia, że wiedza o nauce, technologiach i związanych z tym relacjami społecznymi powinna znajdować się w podstawowym curriculum wykształcenia przyszłego establishmentu politycznego.

Dowiedz się więcej na temat studiów na King's College London.

Na MIT tradycja jest nieco inna. Jedna z najlepszych uczelni technicznych na świecie w zakresie praktycznej aplikacji prowadzonych badań i projektów ma swój program STS zlokalizowany w ramach szkoły nauk humanistycznych (HASTS). W tym względzie badania nad nauką, technologiami i społeczeństwem przeprowadza w głównej mierze przez pryzmat takich dziedzin jak historia, antropologia, socjologia czy filozofia nauki. Podobne podejście jest też reprezentowane jest przez Uniwersytety Cornell i Brown.



W Wielkiej Brytanii jest jeszcze inaczej. Na Uniwersytecie Oxfordzkim większość naukowców pracujących nad problemami STS skupiona jest w nowej szkole tzw. ‘wyzwań cywilizacyjnych’ (Oxford Martin School) - natomiast sam program studiów zlokalizowany jest w szkole biznesowej (Said). Wytłumaczeniem takiego stanu rzeczy może być ponownie strategia i struktura organizacyjna uczelni, ale również to, że np. zjawisko dyfuzji technologii (w sporej części opierające się na dziedzictwie STS) jest jednym z ważnych zagadnień związanych ze współczesnym zarządzaniem strategicznym i marketingiem.

Na innych uczelniach lokalizacja programów STS również zależy od profilu szkoły. STS na Uniwersytecie w Edynburgu (ISSTI) ma np. programy związane z zagadnieniami biotechnologicznymi, SPRU na Uniwersytecie Sussex specjalizuje się m. in. w ekonomii i narodowych systemach innowacji oraz zagadnieniach organizacyjnych i politycznych dotyczących transferu i komercjalizacji zaawansowanych technologii. Z kolei na University College London (UCL-STS) w głównym stopniu stawia się na perspektywę historyczną, socjologiczną oraz filozoficzną w odniesieniu do badania nauki i technologii w ich (czasem skomplikowanych) relacjach ze społeczeństwem.

Więcej o konkretnych programach można dowiedzieć się na stronach poszczególnych uczelni podanych poniżej.

O samej idei studiów STS warto natomiast pomyśleć jak o przygodzie edukacyjnej, która przy poprawnie rozpoznanych zainteresowaniach, odpowiednio włożonej pracy (i odrobinie szczęścia), powinna zaowocować ciekawą ścieżką rozwoju oraz (wychodząc z optymistycznego założenia) realną korzyścią dla społeczeństwa.

Programy Science and Technology Studies,

W Stanach Zjednoczonych:
- Cornel
- Harvard
- MIT
- Stanford

W Wielkiej Brytanii:
- Edynburg
- Oxford
- Sussex
- UCL

W Europie kontynentalnej:
- Centre de Sociologie de l’Innovation (Francja)
- WTMC (Holandia)
- Uppsala (Szwecja)
- Universitat Wien (Austria)
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Renault 0 0Łatwiejsza jazda. W tym modelu kierowca poczuje, co to znaczy prawdziwe wsparcie
INNPoland 0 0Wielka awaria w popularnym banku. Niektórym klientom wyzerowało konta
Żółty Tydzień 0 0Jeden organ, 500 funkcji. Taka jest wątroba. Jakie choroby mogą ją zniszczyć?
0 0Chorujesz na jaskrę i uwielbiasz jogę? To połączenie może nie być dobre dla oczu
WYWIAD 0 0"Zachowanie Klarenbacha było chamskie". Posłanka Wiosny wyjaśnia, dlaczego uparcie chodzi do TVP
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Nie chcemy nudy, chcemy DRAMY. Ten odcinek "Rolnik szuka żony" zaspokoił odwieczną ludzką potrzebę
RECENZJA 0 0Bez coming outu Elsy, ale wciąż "ma tę moc". O "Krainie lodu 2" znów będzie głośno