Koleje Śląskie rozjechały polityczną karierę marszałka województwa Adama Matusiewicza. Teraz w kolej(ce) do zwolnionego stołka, stoi kilka osób. Oto zasłyszany ranking.

REKLAMA
1. Jarosław Kania - dziś w Sejmie od jednego ze śląskich posłów PiS usłyszałem, że jemu najbliżej do tego stołka. Kania to absolutnie anonimowa postać PO w regionie, ale jednocześnie ceniona, bo prezesująca GPW - Górnośląskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągowemu. Jest to spółka, która podobno ma na kontach 200 mln zł wolnych środków i aż żal byłoby ją zostawiać.
2. Gabriela Lenartowicz - dyżurna kandydatka na wszelkie stanowiska w województwie i z tego powodu jest na drugim miejscu rankingu. Już kilka lat temu przymierzana do stanowiska marszałka na Śląsku. Ostatnio jej pozycja polityczna słabnie i być może dlatego nadal będzie prezeską Wojewódzkiego Funduszu Ochorny Środowiska.
3. Arkadiusz Godlewski - prezes Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku. Bliski współpracownik Adama Matusiewicza, z ambicjami prezydenckimi (w Katowicach) a marszałkowanie tylko mogłoby pomóc w realizacji tych ambicji. Młody, dynamiczny, sprawny ale czasami zbyt pochopny w decyzjach. Stąd ostatnio nienajlepsza prasa pana prezesa.
4. Arkadiusz Chęciński - od roku wiceprezydent Sosnowca i członek zarządu Górnośląskiego Związku Metropolitalnego. Do tej pory zajmował się drogami i mieszkaniami komunalnymi. Jak poradziłby sobie z kolejami?
5. Andrzej Gościniak - najbardziej egzotyczna z zasłyszanych kandydatur, choć jest przew. Sejmiku woj. Śląskiego. Poza tym, że dobry administrator i od wielu lat radny, to polityczna pozycja Gościniaka nie wskazuje na jego nominację.
Scenariusz polityczny: W całym tym zamieszaniu z koalicji rządzącej województwem może wylecieć Ruch Autonomii Śląska, który zastąpi SLD. Ten scenariusz już podobno jest w obu partiach gorąco dyskutowany.