Żeby wejść na najwyższą górę i tak trzeba postawić pierwszy krok. Każdy sukces ma swój początek a fitness nie jest pod tym względem wyjątkiem. Zdarza się, że panie zniechęcają się już po pierwszej lekcji lub co gorsza w ogóle nie podejmują próby, gdyż „te wszystkie obroty, to nie dla nich” a „nie daj Boże trzeba będzie ruszać jednocześnie rękami i nogami”. Oczywiście każdy posiada swoje indywidualne predyspozycje i w różnym tempie uczy się konkretnych umiejętności. Wiele rzeczy da się jednak wyćwiczyć a wiedza o tym, jak to zrobić może poprawić motywację do działania. Co należy zrobić by dobrze radzić sobie na fitnessie?

REKLAMA
Od czego zacząć
Na zajęcia trzeba wyposażyć się w: koszulkę i spodnie (dresy, leginsy, krótkie spodenki itp.) treningowe, zmienne obuwie sportowe, butelkę wody, pozytywne nastawienie i wytrwałość.
Początkujące panie powinny stać jak najbliżej instruktora. Jest to ważne, gdyż na zajęciach wiele rzeczy dzieje się jednocześnie (gra muzyka, instruktor wydaje komendy słowne i niewerbalne oraz pokazuje kroki, które trzeba zaraz wykonać). Z przodu wszystko jest lepiej widoczne. Nie trzeba wówczas wykonywać zbędnych ruchów w postaci ciągłego wychylania się czy podnoszenia zza pleców innych uczestniczek. Skraca się również czas dotarcia informacji o zadanym bodźcu (wzrokowym, słuchowym) do konkretnego ośrodka w mózgu. Dzięki temu mogą być one szybciej przetworzone, by ostatecznie spowodować reakcję w postaci poprawnie wykonanego ćwiczenia.
Survival, czyli jak przetrwać pierwsze lekcje fitness
W przypadku układów choreograficznych, by dobrze nauczyć się kroków, w pierwszej kolejności patrzymy na stopy instruktora. Śledzenie ich położenia znacznie ułatwia poruszanie się w przestrzeni zgodnie z tym, co rzeczywiście zostało założone. Dopiero po „opanowaniu nóg” dodajemy ręce. Nie zawsze wszystko uda się wykonać na pierwszej lekcji. Czasami istotny jest po prostu ruch i dobra zabawa. Jeśli jednak uczymy się technicznie wykonać zadanie, bardziej korzystne z punktu widzenia nabywania kompetencji jest wykonanie kilku poprawnych powtórzeń o mniejszym stopniu zaawansowania niż każdego błędnie. Oczywiście mylić się jest rzeczą ludzką i po prostu trzeba próbować.
logo
Każde ćwiczenie ma swoją technikę wykonania a nauka kolejnych elementów staje się łatwiejsza w miarę upływu czasu. http://www.flickr.com/photos/djrome/
Pierwszych kilka lekcji polega bardzo często na zwyczajnym naśladowaniu, tego co widzimy. Może się też zdarzyć, że w tym czasie instruktor przerwie wykonywanie ćwiczenia (np. by pomóc któremuś z uczestników – korzystajmy z takich rad - lub dobrze przyjrzeć się wszystkim). To czas, kiedy dowiadujemy się, ile zapamiętaliśmy my. Jeśli rzeczywiście wszystko wypadło z głowy, można wówczas maszerować czy wykonywać kroki podstawowe (np. step touch), aby mimo wszystko pozostać w ruchu.
Mała podpowiedź[
Połączenie wielu elementów jednocześnie (np. rąk i nóg, dodając pracę bioder lub klatki piersiowej) wymaga świadomego „podzielenia swojego ciała na części” tak, by każda z nich mogła niezależnie od pozostałych wykonać swoje zadanie. Taka umiejętność przychodzi z czasem i nie spodziewamy się jej od razu. W ramach podpowiedzi można natomiast dodać, że ruchy bioder, zaczynają się często od pracy kolan a w przypadku górnych partii ciała wiele zależy od klatki piersiowej. Istotny jest również poziom wytrenowania mięśni. Wówczas zdecydowanie łatwiej napiąć te właściwe. Stąd też warto przeplatać zajęcia choreograficzne lekcjami wzmacniającymi i odwrotnie.
Safety first
Może zdarzyć się również, że kondycja nie pozwoli na wykonanie wszystkich powtórzeń. Jest to normalne. Natomiast z punktu widzenia własnego bezpieczeństwa, należy dbać, by nie przerywać ćwiczenia gwałtownie, urywając ruch. Odpoczynek powinien odbywać się we właściwej pozycji, o której poinformuje instruktor. Słowa „nie stój – maszeruj” potraktujmy jako troska o zdrowie. Zbyt szybki spadek tętna (czyli czynności serca), spowodowany nagłym zaprzestaniem wykonywania ruchu, wywołuje niekiedy zawroty głowy czy mdłości. Lepiej poruszać się we własnym tempie niż w ogóle. Można ten czas wykorzystać na napicie się wody. Pocenie się powoduje bowiem utratę płynów. Dodatkowo podczas zajęć organizm zużywa dużą ilość tlenu. Cyrkulacja powietrza w sali może mieć więc istotny wpływ na to, kiedy pojawi się uczucie zmęczenia. Im lepsza, tym później.
Taka świadomość pomaga radzić sobie z demotywacją. Kiedy wiemy, co rzeczywiście dzieje się z naszym ciałem, łatwiej znieść te trudności i skupić się na tym, co rzeczywiście możemy zmienić, czyli na robieniu postępów. By trafić na właściwą lekcje i we właściwe ręce, warto po prostu dowiedzieć się wcześniej, które zajęcia w danym klubie poleca się na początek. W praktyce te o nazwie TBC (Total Body Condition), Rzeźba Ciała, Body Shape czy BUP (Brzuch Uda Pośladki / ABT) będą wymagały włożenia więcej siły fizycznej niż Dance czy Step. Zawierają natomiast mniej skomplikowanych elementów. Niezależnie od tego jaki jest główny cel (efekty wizualne, poprawa kondycji czy rozwinięcie kolejnych umiejętności) uczestnictwa danej pani, czas i wytrwałość to nasi przyjaciele.
Magda Piestrzyńska