Wyciszenie i rozciąganie powinno towarzyszyć każdemu treningowi, niezależnie od tego, gdzie jest przeprowadzany
Wyciszenie i rozciąganie powinno towarzyszyć każdemu treningowi, niezależnie od tego, gdzie jest przeprowadzany https://www.flickr.com/photos/bozdoz/

Zajęcia fitness cechuje pewna charakterystyczna dla nich struktura. Rozpoczynają się one rozgrzewką (w odpowiednim tempie - nieco wolniejszym od części głównej) i stretchingiem dynamicznym, by następnie przeistoczyć się w część właściwą ukierunkowaną, na konkretny cel. Tę kompozycję zamyka wychłodzenie (wyciszenie) organizmu oraz rozciąganie statyczne. Każdy z powyższych elementów ma swoją określoną wartość i wpływa na jakość danej jednostki treningowej. Choć wiele osób przychodzi na zajęcia, by dać sobie przysłowiowy wycisk, moment rozluźnienia to znak, że należy uzbroić się w jeszcze kilka minut cierpliwości. Nawet jeśli się śpieszymy, nie powinniśmy bagatelizować znaczenia relaksacji i rozciągania na koniec zajęć. Wyjście przed czasem okupujemy własnym zdrowiem. Dlaczego ‘te 10 minut nas zbawia’?

REKLAMA
Dlaczego potrzebne
Cool down, jak zwykło się mawiać, to angielski termin oznaczający stopniowe uspokojenie organizmu. Celem samych zajęć jest m.in. podniesienie wartości tętna do określonego poziomu, który determinują główne założenia lekcji. Ciało znajduje się wówczas w stanie wysokiej aktywności a układ krążeniowo-oddechowy wykonuje wzmożoną pracę. Pompuje krew i dostarcza tlen komórkom, by możliwe było zaistnienie określonych procesów energetycznych. Pracę serca podczas intensywnych ćwiczeń fizycznych wspiera dodatkowy „system wspomagania”. Żyły obwodowe (szczególnie w okolicach mięśni szkieletowych) ulegają rozszerzeniu, dzięki czemu możliwy jest właściwy przepływ zwiększonej ilości krwi (ten wzrost objętości jest wynikiem wzmożonego pompowania). Odpowiednie ciśnienie w obszarze mięśni szkieletowych zapewnia powrót krwi do serca. Dodatkowo zastawki w naczyniach kończyn dolnych ukierunkowują jej przepływ. To wszystko zapewnia prawidłowe działanie całego układu. Nagłe przerwanie aktywności o wysokiej intensywności powoduje, gwałtowne ustanie pracy mięśni szkieletowych. Tymczasem organizm dalej potrzebuje dotlenienia oraz utrzymania ciśnienia krwi na właściwym poziomie. Oznacza to, że mięsień sercowy musi wykonać jeszcze większą pracę – „zostaje sam na placu boju”. Kiedy nie nadąża z przejęciem całego krążenia pojawiają się przykre dolegliwości jako skutek niedoboru tlenu. Szczególnie niebezpieczne są te, które dotyczą mózgu. Mogą wtedy wystąpić zawroty głowy, chwilowe zaburzenia widzenia, mdłości czy omdlenia. By ich uniknąć należy stopniowo przywracać organizm do stanu równowagi, zwalniając tempo, ale nie zaprzestając ruchu.
Co zyskujesz
Cool down w praktyce oznacza zmniejszenie tempa wykonywanych ćwiczeń (np. przejście z szybkiego biegu do truchtu i marszu). Właściwe okazuje się również wykonanie serii ćwiczeń rozciągających na określone grupy mięśniowe. Ciało dalej pozostaje aktywne, a my dodatkowo zmniejszamy ryzyko wystąpienia kontuzji w wyniku treningu. Dotyczy to zarówno mięśni, jak i stawów, ścięgien oraz więzadeł. Brak gwałtownych ruchów redukuje możliwość nadszarpnięcia czy naciągnięcia. W tym czasie włókna mięśniowe ulegają wydłużeniu, co sprawia, że utrzymują (gdy ćwiczenia wytrzymałościowe i siłowe powodują przykurcz) lub pogłębiają zakres swojego ruchu. Ciało o podwyższonej temperaturze odparowuje nadmiar ciepła a proces usuwania metabolitów powstałych w mięśniach ulega przyśpieszeniu. Badania dowodzą, że przebycie tej części treningu wpływa na zmniejszenie odczuwanego bólu 24 do 48 godzin po zakończonym wysiłku niż ma to miejsce w przypadku rezygnacji z wycziszenia.
"Lizak" w nagrodę
Organizm otrzymuje nagrodę – odpoczynek za włożony w realizację zadania wysiłek - a to z kolei stanowi wzmocnienie pozytywne dla psychiki osoby trenującej. Często odbywa się to nieświadomie. Kiedy ciało ma czas, by „ucieszyć się” tą informację, skutek ma większą siłę oddziaływania. Przekłada się to na realny wpływ na podwyższenie osiągnięć danej osoby. Stanowi to potwierdzenie sensu naszego treningu oraz pobytu w klubie fitness. Konsekwencja z kolei jest jednym z czynników efektywnego działania. Co ważne, jeśli nasz organizm otrzyma nagrodę za zrealizowane zadanie od razu - odpoczynek nastąpi bezpośrednio po treningu – rejestrujemy to automatycznie. W praktyce zostanie utworzone miłe skojarzenie. Ta ostatnia część zajęć nie jest więc rezultatem czyjegoś „widzimisie” a uwarunkowana troską o zdrowie.
Magda Piestrzyńska