Panel dyskusyjny rozpoczynający Forum Ekonomiczne w Krynicy, 02.09.2014 r.
Panel dyskusyjny rozpoczynający Forum Ekonomiczne w Krynicy, 02.09.2014 r. Fot. Marek Podmokły/Agencja Gazeta

Właśnie skończyło się Forum Ekonomiczne w Krynicy (2-4.09). Nie wiem jaki wpływ jego obrady mają na stan ogólny świata, ale z całą pewnością są dobitnym wyrazem jednej ważnej o nim prawdy, a mianowicie, że należy on do mężczyzn.

REKLAMA
Obejrzyjcie sobie zdjęcia z Krynicy! Wygląda to jak reportaż z ortodoksyjnej dzielnicy w Jerozolimie. Mea Szearim jest jednolita, podporządkowana jednej religii, jednej regule, oparta na rytuałach niezmiennych od setek lat, radykalnie męska (kobiety siedzą w domach) i tak samo przyodziana. Oczywiście w Krynicy nie chodzi o wyznanie czy tożsamość etniczną ale o płeć. Są tam sami mężczyźni, w takich samych garniturach, o takich samych ambicjach i takim samym narcyzmie. W Krynicy religią jest wielka polityka i wielka gospodarka, zdefiniowana i okupowana wyłącznie przez ważnych mężczyzn (ewentualnie przez nieliczne kobiety, które podporządkowały się patriarchalnym prawom).
Na zdjęciach widać te same garnitury, ten sam styl, te sam luz ludzi, którzy wiedzą, że świat zależy od nich. Był tam – niczym rodzynek – jeden panel, gdzie kobiety rozmawiały o parytetach w biznesie i polityce i o tym, czy rzeczywiście w życiu publicznym liczą się kompetencje czy płeć? Bo świat wygląda tak, jakby to mężczyźni rodzili się z kompetencjami a kobiety musiały dopiero na nie zapracować i je udowodnić. Dlatego nie mają czasu jeździć do Krynicy. Zresztą nikt ich tam nie zaprasza.
Notabene w panelu, gdzie rozmawiały polityczki i biznesmenki z całego świata Polskę reprezentował... Ryszard Kalisz. Myślę, że warto jechać choć raz do Krynicy, by obejrzeć ten prawdziwy skansen patriarchalizmu. Już chyba nigdzie na świecie, poza krajami muzułmańskimi, nie organizuje się tak seksistowskich imprez. Przez tych kilka dni Krynica to prawdziwa stolica fallocentryzmu. Gwoli wyjaśnienia dodam, że słowo to pochodzi od psychoanalityka Lacana, który dostrzegał, że świat obraca się wokół fallusa i na nim stoi.