O autorze
MamPrawoWiedziec.pl
serwis.MamPrawoWiedziec.pl

Jesteśmy pierwszą polską organizacją, która realizuje ideę smart voting - informujemy o osobach pełniących wybieralne funkcje publiczne.

Ułatwiamy dostęp do informacji publicznych. Przepytujemy kandydatów w wyborach powszechnych, abyście mogli głosować świadomie. Publikujemy informacje o doświadczeniu, poglądach i głosowaniach polskich parlamentarzystów, aby ich praca była jawna i przejrzysta. Zbieramy ich wyborcze obietnice, aby przestali ochoczo rzucać słowa na wiatr. I dodatkowo obserwujemy podobne projekty na świecie.

Projekt MamPrawoWiedziec.pl jest realizowany w ramach programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG oraz Funduszu Inicjatyw Obywatelskich Fundacji Batorego.

Znamy poglądy pierwszych kandydatów do PE

30 kwietnia wysłaliśmy kandydatom do Parlamentu Europejskiego kwestionariusz doświadczenia i poglądów. Dziś publikujemy pierwsze odpowiedzi. Zaprosiliśmy do odpowiedzi na przygotowane przez ekspertów pytania prawie 800 kandydatom. Odpowiedziało 35 osób – niewiele.


Trzeba przyznać, że odpowiedzieć nie jest łatwo – zadajemy 65 szczegółowych pytań o bieżące sprawy i główne dylematy jakie czekają europosłów (nie trzeba odpowiadać na wszystkie!) oraz prosimy o opisanie swojego życiorysu i głównych celów. Żeby wypełnić kwestionariusz kandydat powinien mieć pomysł na swoją pracę w Parlamencie Europejskim i orientować się w jakimś temacie, którym zajmuje się PE.


Odpowiada lewica
Na razie odpowiadają przede wszystkim kandydaci z lewicy: 8 z KW Europa Plus Twój Ruch, 7 z KW Zieloni i 4 osoby z SLD-UP. Mamy też kwestionariusze 4 kandydatów z KW Nowa Prawica i 5 z KW Polska Razem. Z Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego zebraliśmy po dwie odpowiedzi. Do dzielenia się swoimi poglądami nie kwapią się kandydaci Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski, Samoobrony oraz Ruchu Narodowego.




Ci, którzy zaprezentowali swoje poglądy mają pomysły co chcieliby zrobić – tylko 2 z 35 osób nie odpowiedziały na pytanie jakimi kwestiami zamierzają się zajmować jako posłowie do PE. Pozostali mają różne priorytety, m.in. walkę z bezrobociem wśród młodych ludzi, dbanie o gospodarcze interesy Polski czy tworzenie wspólnej armii. Kandydaci wskazują ogólne obszary, w których zamierzają pracować, np.:
Sprawy społeczne, rolnictwo, prawo - Stanisława Bujanowicz (nr 2, pomorski, PSL)
Wspólna, europejska polityka zewnętrzna - Andrzej Celiński (nr 1, mazowiecki, E+TR)
albo deklarują zajęcie się konkretnymi sprawmi, np.:
Wolność informacji i Internetu, w tym (…) zniesienie przepisów unijnych nakazujących przedsiębiorcom telekomunikacyjnym przymusową retencję danych telekomunikacyjnych (zbieranie i przechowywanie tych danych na potrzeby policji, służb specjalnych, prokuratur i sądów) - Jacek Sierpiński (nr 1, śląski, DB).
Wydarzenia ostatnich lat związane z kryzysem ekonomicznym spowodowały pojawienie się głosów nawołujących do ograniczenia tej wolności [swobody przemieszczania się – red.]. Jako posłanka w Parlamencie Europejskim zamierzam dołożyć wszelkich starań, aby żadne ograniczenie tej wolności nie nastąpiło - Ilona Kieres-Salamoński (nr 5, podlasko-warmińsko-mazurski, SLD-UP) .
Przyszli eurodeputowani widzą też rolę, jaką Unia może odegrać w rozwiązywaniu problemów regionów. Część z rozmachem planuje przyszłość swojego okręgu. Warszawa jako stolica Europy – postuluje Artur Dębski (nr 5, Warszawa, E+TR). Z kolei Longin Pastusiak (nr 1, pomorski, SLD-UP), uważa, że Pomorze powinno być oknem UE na Wschód, Południe i Północ Europy.
Inni kandydaci mają nieco skromniejsze nadzieje dla swoich regionów. Np. Krzysztof Malarecki (nr 3, łódzki, PO) wskazuje na potencjalną wartość promocji produktów regionalnych np: jabłka, a Monika Kwiatkowska (nr 7, pomorski, Zieloni) uważa, że ważną rolę może odegrać ochrona Pomorza przed wydobyciem gazu łupkowego i budową elektrowni atomowej.


Różne poglądy
Trudno znaleźć kwestię, w której kandydaci mają takie samo zdanie. Większość zgadza się np., że Unia Europejska powinna pracować nad poprawą efektywności energetycznej oraz efektywności wykorzystania surowców i wody w państwach członkowskich. Większych kontrowersji nie wywołuje też stwierdzenie, że w razie wstrzymania rosyjskich dostaw ropy i gazu do jednego z państw członkowskich niedobory byłyby uzupełniane w ramach zasady solidarności z magazynów energii gromadzonej przez pozostałe państwa członkowskie.
Możliwe byłoby zatem porozumienie kandydatów, co do niektórych konkretnych rozwiązań. Zupełnie różne są natomiast opinie, jeśli chodzi o bardziej ogólne dylematy dotyczące polityki europejskiej. Kandydaci są mocno podzieleni jeśli chodzi o wizję dalszego rozwoju Unii. Niemal po równo dzielą się na zwolenników federalizacji wspólnoty oraz związku niezależnych państw. Jedna osoba uważa, że Unia powinna się rozwiązać.
Czekamy na kolejne odpowiedzi.

Opracowanie: Anna Ścisłowska