
W swojej kadencji Bronisław Komorowski zawetował lub odesłał do Trybunału Konstytucyjnego 15 ustaw. Jego poprzednicy robili to częściej: Aleksander Kwaśniewski – 24 razy w pierwszej kadencji i 35 w drugiej, Lech Kaczyński – 38. MamPrawoWiedziec.pl analizuje działalność prezydenta jako strażnika dobrego prawa.
REKLAMA
Każda ustawa, aby mogła wejść w życie, musi mieć podpis prezydenta i nie wszystkie uchwalane projekty uzyskują jego aprobatę. Ponieważ weto jest ostrym politycznym narzędziem w rękach prezydenta, kandydaci mówią o nim w kampanii wyborczej.
Zdaniem Andrzeja Dudy obowiązkiem prezydenta Bronisława Komorowskiego było zawetowanie ustawy podnoszącej wiek emerytalny. – Nigdy nie powinien był się na to zgodzić – mówił Duda już w wystąpieniu inaugurującym kampanię. Magdalena Ogórek zapowiada na Facebooku wetowanie „złego prawa” i obiecuje, że nie będzie zgłaszać weta z powodów światopoglądowych. Adam Jarubas deklaruje, że każda ustawa będzie przechodzić w jego prezydenckiej kancelarii „test adekwatności”. Natomiast Kancelaria Prezydenta Komorowskiego informuje, że „prezydent odpowiedzialnie korzysta z prawa weta. Żadne z dotychczasowych prezydenckich wet nie zostało odrzucone przez Sejm”.
Weto, ale nie dla „swoich”
Prezydentowi przysługują prawo weta, czyli odesłania ustawy z powrotem do Sejmu do ponownego rozpatrzenia, oraz prawo wystąpienia z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego, by sprawdził zgodność ustawy z konstytucją. Co o prezydencie jako strażniku dobrego prawa wynika z praktyki?
Kadencja Bronisława Komorowskiego (2010–2015) zbiegła się z rządami koalicji PO-PSL. W tym czasie prezydent skorzystał z przysługującego mu prawa odesłania ustawy z powrotem do Sejmu czterokrotnie. W żadnym przypadku Sejm nie odrzucił prezydenckiego weta i żadna z zawetowanych ustaw nie weszła w życie.
Poprzedni prezydent Lech Kaczyński (2005–2010) sprawował funkcję równolegle z rządami PiS w latach 2005–2007. Później, przez ponad połowę okresu urzędowania musiał współpracować z rządem Donalda Tuska, swojego rywala w wyborach prezydenckich. W latach 2007–2010 często zgłaszał weto. Przez dwa i pół roku zrobił to 18 razy, w samym 2008 r. – 14. Gdy rządził PiS, Kaczyński odmówił podpisania tylko jednej ustawy.
Aleksander Kwaśniewski (1995–2005) również korzystał z prawa weta częściej niż obecny prezydent. W ciągu dwóch kadencji odmówił podpisania 34 ustaw. Podobnie jak w przypadku Kaczyńskiego większość zawetowanych przez Kwaśniewskiego ustaw – aż 28 – uchwalili jego polityczni przeciwnicy.
Kwaśniewski, Kaczyński, Komorowski: 56 ustaw do trybunału
Bronisław Komorowski skierował do Trybunału Konstytucyjnego 11 ustaw – 6 razy zrobił to przed podpisaniem ustawy, a 5 razy – po. Doprowadził w ten sposób do nieuchwalenia 2 ustaw, w 3 ustawach zostały zmienione niektóre przepisy, 5 ustaw czeka jeszcze na rozstrzygnięcie sędziów trybunału. Trybunał odmówił prezydentowi rozpatrywania zgodności z konstytucją jednej ustawy.
Bronisław Komorowski skierował do Trybunału Konstytucyjnego 11 ustaw – 6 razy zrobił to przed podpisaniem ustawy, a 5 razy – po. Doprowadził w ten sposób do nieuchwalenia 2 ustaw, w 3 ustawach zostały zmienione niektóre przepisy, 5 ustaw czeka jeszcze na rozstrzygnięcie sędziów trybunału. Trybunał odmówił prezydentowi rozpatrywania zgodności z konstytucją jednej ustawy.
Dla porównania Lech Kaczyński skierował do trybunału 20 ustaw, wszystkie wnioski w trakcie VII kadencji Sejmu, kiedy rządziła koalicja PO-PSL. Z kolei Aleksander Kwaśniewski przez 10 lat skierował do trybunału 25 ustaw: 3 na początku kadencji, gdy większość w Sejmie miała koalicja SLD-PSL, 13 za rządów AWS-UW i kolejnych 9 podczas ponownych rządów SLD-PSL.
Porozumienie umiarkowanych
W praktyce obserwujemy, że prezydenci jako strażnicy dobrego prawa w ostatnich 20 latach byli krytyczni zwłaszcza wobec ustaw pisanych przez politycznych przeciwników. Jedynie kadencja Bronisława Komorowskiego w całości pokrywa się z latami rządów jego macierzystej partii. Wydaje się, że właśnie dlatego prezydent korzysta z weta rzadziej niż poprzednicy.
W ostatnich latach nie doszło także do sytuacji, w której Sejm odrzuciłby weto prezydenta. Sformowanie szerokiej koalicji przeciwko decyzji Komorowskiego musiałoby oznaczać otwarty konflikt wewnątrz – znanego z umiarkowania – środowiska PO.
Więcej szczegółów w pełnej analizie MamPrawoWiedziec.pl
Magdalena Wnuk, Jakub Halcewicz, współpraca: Maja Pieńkos, Andrzej Wojewoda, MamPrawoWiedziec.pl
Chcesz wiedzieć więcej? Obserwuj nas na Facebooku!
