
Polityka bezpieczeństwa i obrony pojawia się w 12 proc. oficjalnych wypowiedzi kandydatów. Jest to najczęściej poruszana kwestia. Mówią o niej wszyscy. MamPrawoWiedziec.pl analizuje, co mówią.
REKLAMA
Niemal wszyscy kandydaci na prezydenta opowiadają się za dozbrojeniem polskiej armii. Tylko Janusz Palikot ze swoim hasłem „Nigdy więcej wojny” jest przeciwko. – Ci, którzy dziś decydują o zakupie dodatkowego uzbrojenia, tylko wydłużają listę ofiar i zniszczonych miast. Ile będziemy się bronić? Ilu tych rezerwistów na koniach rzuci pan znów na czołgi jak w 1939 r.? – pytał w jednym z wywiadów kandydat Twojego Ruchu. Adam Jarubas podkreślał natomiast, że „trzeba zrobić wszystko, by wyposażenie dla armii dotarło wcześniej, jeszcze przed rokiem 2022”, a Andrzej Duda, że „odbudowa polskiej armii powinna być planem na najbliższe lata”.
Bronisław Komorowski jest za „modernizacją techniczną armii”, na co składa się budowa tarczy antyrakietowej. Z tymi postulatami zgadza się także Paweł Kukiz, który twierdzi, że „Polska powinna zreformować armię. Powinna wyjść z takiego matriksu przekonania, że nic Polsce nie grozi”, a także „domagać wywiązania się sojuszników z poprzednich obietnic o tarczy antyrakietowej”.
Ile wydawać na obronność?
Część kandydatów bezpośrednio odnosi się do zwiększenia wydatków na wojsko. Janusz Korwin-Mikke mówił, że „nie [należy] dawać zasiłków dla bezrobotnych, tylko dobrze finansować żołnierzy”. W ciągu całej kampanii przypominany jest fakt, że to z inicjatywy Komorowskiego zwiększono wydatki na wojsko do 2 proc. PKB. „O jak wielkie kwoty chodzi? Ogromne! A przecież te 2 proc. PKB można by przeznaczyć na naukę i badania, co proponuje SLD” – komentuje komitet Ogórek w specjalnie wydanej gazetce kampanijnej „TAK”.
Z drugiej strony kandydatka SLD wskazuje, że „to, co musimy zrobić natychmiast, to wzmocnić i maksymalnie dofinansować wywiad w kierunku bliskowschodnim. Takie priorytety przyjął świat, my też musimy ku nim podążać.”
Jedyny kandydat przeciwny finansowaniu polskiej armii to Palikot.
A może przywrócić pobór powszechny?
W rozmowach o polskiej armii powróciły tematy powszechnego poboru i armii zawodowej. „Musimy zwiększyć liczbę żołnierzy pod bronią” – postuluje Adam Jarubas, jednak nie określa, czy chodzi mu o pobór powszechny czy o zwiększenie liczebności armii zawodowej. Podobnie jest z postulatem Dudy o „odbudowie polskiej armii”. Za drugą opcją opowiadają się Janusz Korwin-Mikke i Jacek Wilk, którzy chcą zwiększenia liczby żołnierzy zawodowych do 100 tys. (budżet MON na 2014 r. przewidywał taką liczbę).
Za przywróceniem powszechnego poboru są Marian Kowalski i Paweł Kukiz. Przeciwko opowiada się urzędujący prezydent, przypominając, że „Polska podjęła decyzję o przejściu na armię zawodową i nie ma potrzeby, by wracać do poprzedniego systemu”.
Jeszcze inny pogląd ma Paweł Tanajno, który zgodnie ze swoim podstawowym postulatem, zapytałby obywateli o zdanie. – Nie może być tak, że panowie którzy od 25 lat nie mają nic wspólnego z życiem przeciętnego obywatela w Polsce, będą sobie podejmować teraz jakieś decyzje na temat mobilizacji powszechnej – skwitował.
Wzmocnić obronę terytorialną
Wzmocnić obronę terytorialną
Dużym zainteresowaniem kandydatów cieszy się temat obrony terytorialnej. Wspólny język w tej sprawie znaleźli Marian Kowalski i Magdalena Ogórek – chcą skorzystać z potencjału kół i szkółek myśliwskich. – Musimy natychmiast zorganizować odpowiednik Gwardii Narodowej, tzn. obronę terytorialną złożoną z obywateli. Można to szybko zorganizować, szkoląc i dołączając do systemu obrony obywateli kluby strzeleckie i myśliwskie – mówiła kandydatka.
Kowalski dodaje do tego pomysł „budowy strzelnic sportowych w każdym powiecie”. Być może znalazłby sojusznika w Braunie, który przedstawił program „Kościół – Szkoła – Strzelnica”. Za wzmocnieniem obrony terytorialnej opowiadają się także Andrzej Duda, Adam Jarubas i Paweł Kukiz. Komorowski chce „zwiększenia potencjału” straży granicznej.
Wspólna obrona europejska
Pomysł na rozszerzenie potencjału obronnego wypłynął także z Unii Europejskiej – przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker przedstawił koncepcję europejskiej armii. Odniósł się do niej startujący w wyborach europoseł Janusz Korwin-Mikke: – Z chwilą, w której powstanie armia europejska, o żadnej autonomii Polski nie może być mowy.
Inne zdanie ma europoseł Andrzej Duda: – Jestem żelaznym zwolennikiem stworzenia armii europejskiej, tylko w momencie, gdy nie będzie ona prowadziła do osłabienia Sojuszu Północnoatlantyckiego. Za armią europejską opowiada się także Palikot.
Komorowski zauważył, że w przypadku powołania wspólnej armii europejskiej trzeba by zastanowić się nad zasadami jej funkcjonowania. Pomysłem „oczywiście bez sensu” określił go Jacek Wilk.
Jak wspomóc Ukrainę?
W zawiązku z rosyjską agresją na Ukrainie kandydaci na prezydenta musieli stawić czoła pytaniu o pomoc militarną dla wschodniego sąsiada. Kandydaci na prezydenta są w większości przeciwni tej propozycji. Ogórek kilkakrotnie podkreślała, że „nie ma wysyłania broni na Ukrainę. Na takim stanowisku od początku stałam i będę stała. Jeszcze raz podkreślam – droga pokojowa, rozmowy, to jest najważniejsze”. Przeciwni pomocy militarnej Ukrainie są również Braun, Kowalski, Palikot i Wilk. Jarubas obawia się, że wysłanie broni może skończyć się konfliktem nuklearnym. Korwin w programie ma „ogłoszenie neutralności w konflikcie ukraińsko-rosyjskim”. – Uważam, że dla Ukrainy robimy wystarczająco dużo. Tak, jak mówiłem wielokrotnie, oczywiście pomoc humanitarna jak najbardziej, czy mówiąc symbolicznie kamizelka kuloodporna tak, natomiast kałasznikowy absolutnie nie – mówił Paweł Kukiz.
Jedynie Komorowski uznaje możliwość sprzedaży broni Ukrainie, a Tanajno „ze względów historycznych” chce wspierać naszego sąsiada, jednak jako prezydent decyzję pozostawiłby obywatelom. Duda stwierdził, że „jeśli taka decyzja jest podejmowana [o wysyłaniu wojsk na Ukrainę], powinna być podjęta przede wszystkim na forum NATO, bo jesteśmy w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego”.
Neutralnie wobec Rosji
Wilk, Ogórek i Kowalski są za normalizacją stosunków z Rosją. – W relacjach z Rosją, jak i z każdym innym krajem, Polska powinna kierować się przede wszystkim rachunkiem zysków i strat, swoim interesem – mówił kandydat KNP. Kowalski podkreślał, że „teraz Putin będzie bronił wyssanych z palca wartości tradycyjnych przed zgniłym Zachodem. Nie możemy mu dać powodu [czyli pretekstu do ataku na nas – red.]”.
Za wzmocnieniem sankcji opowiadają się Duda i Komorowski. Zdanie w tej sprawie podczas kampanii zmienił Jarubas. W marcu mówił o wzmocnieniu sankcji dla Rosji, a w kwietniu wzywał do normalizacji stosunków.
Bazy NATO w Polsce i nowe sojusze
Powracającym tematem jest ulokowanie baz Sojuszu Północnoatlantyckiego w Polsce. Ponad połowa kandydatów (Komorowski, Ogórek, Duda, Palikot, Jarubas i Tanajno) jest zgodna, że powinny się one znaleźć na terytorium naszego kraju. Ogórek wskazuje na to, że jesteśmy „najbardziej wysuniętym na wschód państwem członkowskim NATO”, a brak baz na terenie naszego kraju jest „kuriozalny”. Tanajno komentuje to krótko: „alternatywą są bazy putinowskiej Rosji”. Niezdecydowani w tej kwestii są Kukiz i Korwin-Mikke.
Ściślejsza współpraca państw Międzymorza to postulat wysuwany przez trzech kandydatów: Wilka, Jarubasa i Dudy, który mówi także o „wspólnocie bałtycko-skandynawskiej”. Wilk nawołuje do sojuszu gospodarczego i wojskowego z Chinami oraz państwami z nimi współpracującymi, m.in. Turcją. Duda patrzy w przeciwną stronę świata i chce „coraz ściślejszych, bilateralnych relacji w dziedzinie bezpieczeństwa ze Stanami Zjednoczonymi”.
Co po wyborach?
Niezależnie od wyniku wyborów Polacy mogą oczekiwać od swojego prezydenta działań na rzecz dozbrojenia i modernizacji armii. Zgodnie z obietnicami – powinno nastąpić wzmocnienie obrony kraju.
Powszechny pobór, zwiększenie liczby żołnierzy zawodowych czy dofinansowanie armii – to kwestie najbardziej sporne. Podobnie jak stosunek do sytuacji na wschodzie Europy.
Większość kandydatów nie chce wspierać militarnie Ukrainy. Niezdecydowani w tej kwestii są Duda i Komorowski, którzy powołują się na obowiązujące sojusze. Bardzo prawdopodobne jest, że po 10 maja prezydent – zgodnie z obietnicami – będzie dążyć do powstania baz NATO w Polsce.
Małgorzata Łubik serwis.MamPrawoWiedziec.pl
Na MamPrawoWiedziec.pl można znaleźć obietnice, deklaracje światopoglądowe i priorytety wszystkich kandydatów. Każdy cytat oprócz źródła otrzymuje tag tematyczny, np. „polityka rodzinna”, „ochrona zdrowia”, „integracja europejska”. Obietnice z oficjalnych materiałów wyborczych można ze sobą porównać, można na ich podstawie sprawdzić trendy kampanii i priorytety kandydatów.
