Nowa odsłona strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów? Czysta i kolorowa. Wygląda jak ulubione narzędzie rządów do przekazywania informacji. Wielka i interaktywna infografika. I jak to w infografice, bardziej szczegółowych treści musimy szukać gdzie indziej.
REKLAMA
Organizacje pozarządowe takie jak Stowarzyszenie 61, od lat starają się przekonać rządzących do większej otwartości. Agitują na rzecz upowszechniania informacji o działalności instytucji publicznych i osób pełniących publiczne funkcje. Zależy nam żeby informacje były przejrzyste i łatwo dostępne. Politycy coraz lepiej rozumieją konieczność upubliczniania danych. Coraz lepiej nie znaczy jednak, że dobrze. Nowa strona KPRM jest świeża i czysta i na każdym kroku stara się informować.
Na nowej stronie rządu sprawdzimy, kim są ministrowie, członkowie kancelarii premiera, czy Rady Gospodarczej. Przejrzymy ich zdjęcia, dowiemy się co lubią robić w wolnym czasie i jaki mają doświadczenie i kompetencje. Sprawdzimy czym zajmują się poszczególne departamenty kancelarii i jak się z nimi skontaktować. Przeczytamy o tym co zrobił, co robi i co planuje zrobić rząd. Znajdziemy główne cele i tendencje jakimi kieruje się premier. Tezy wygłoszone w exposé zostały podzielone na punkty i uporządkowane według stanu realizacji. I tu zaczynają się schody. Do krótkich informacji o tematach, jakimi zajmuje się rzad nie podpięto żadnych dokumentów. Nie znajdziemy więc tekstu ustawy waloryzującej emerytury i renty, choć ta została już uchwalona. Nie znajdziemy, co ważniejsze, projektów ustaw przygotowanych z ramienia rządu. Tych musimy szukać na stronach Sejmu, jeżeli znalazły się już tam w ramach procesu legislacyjnego. Nie rozwiązano, więc podstawowego problemu - rozproszenia informacji.
Premier.gov.pl to powiew świeżości po siermiężnych stronach ministerstw. Brakuje tylko twardych treści. Jest trochę jak strona edukacyjna dla dzieci. Obrazki są duże i symboliczne, teksty krótkie i lekkie, a całość atrakcyjna. Gdzieś nas pytają “Czy wiesz, że posiedzenia RM odbywają się...”, ale nie ma miejsca na publikowanie informacji z każdej rady i możliwości przejrzenia dokumentów związanych z radami archiwalnymi. Te znajdziemy na BIPie Kancelarii, ale aż się prosi o podczepienie linku. Przecież to jest informacja, której szukają użytkownicy strony.
Przy okazji nowej strony naszego premiera przejrzeliśmy strony internetowe kancelarii innych państw europejskich. Wszystkie podobnie informują o swojej działalności w aktualnościach, publikują zdjęcia ministrów z ich biogramami, a niekiedy, jak na przykład Szwedzi, dodają cytat pokazujący w jakim kierunku dążą w swojej pracy. Jednak nawet najbardziej podobna do polskiej, strona premiera Wielkiej Brytanii publikuje projekty ustaw chwaląc się swoimi działaniami, np. dotyczącymi energetyki. Nie mówiąc już o publikacji planów biznesowych, budżetów poszczególnych departamentów, czy umów zawieranych przez kancelarię.
Bez bardziej szczegółowych informacji na temat działalności rządu,bez podczepionych dokumentów i informacji zawierających więcej danych, bez raportów i strategii, które przecież w poszczególnych resortach powstają, strona będzie jednostrzałowcem. Wejdziemy na nią raz i pobawimy się jej możliwościami, ale nie wrócimy, bo nie będzie po co. Informacji o pracy rządu poszukamy gdzie indziej.
Przy okazji nowej strony naszego premiera przejrzeliśmy strony internetowe kancelarii innych państw europejskich. Wszystkie podobnie informują o swojej działalności w aktualnościach, publikują zdjęcia ministrów z ich biogramami, a niekiedy, jak na przykład Szwedzi, dodają cytat pokazujący w jakim kierunku dążą w swojej pracy. Jednak nawet najbardziej podobna do polskiej, strona premiera Wielkiej Brytanii publikuje projekty ustaw chwaląc się swoimi działaniami, np. dotyczącymi energetyki. Nie mówiąc już o publikacji planów biznesowych, budżetów poszczególnych departamentów, czy umów zawieranych przez kancelarię.
Bez bardziej szczegółowych informacji na temat działalności rządu,bez podczepionych dokumentów i informacji zawierających więcej danych, bez raportów i strategii, które przecież w poszczególnych resortach powstają, strona będzie jednostrzałowcem. Wejdziemy na nią raz i pobawimy się jej możliwościami, ale nie wrócimy, bo nie będzie po co. Informacji o pracy rządu poszukamy gdzie indziej.
