
Polski muzyku! Chcesz zrobić karierę na Zachodzie? To weź się do roboty, a nie pleć naokoło o swoich wielkich planach.
REKLAMA
Co pewien czas słyszymy, jak czołowi przedstawiciele i przedstawicielki polskiej pop sceny opowiadają o tym, jak "w Polsce osiągnęły już wszystko" i że oto przyszedł czas, aby na ich talencie poznał się szeroki świat. Na pewno beneficjentem takich szumnych deklaracji są wszelkiej maści magazyny plotkarskie. Z prostej przyczyny - mają o czym pisać. A stan faktyczny?
Plany nadwiślańskiego najazdu na świat zachodni zostają bardzo szybko zweryfikowane przez rzeczywistość bo czy Amerykanie potrzebują siedemdziesiątej ósmej śpiewającej pop blondynki? Czy Brytyjczycy zacierają ręce na naśladówców Blur i Radiohead numer sto trzydzieści cztery?
Po powrocie z podkulonym ogonem zaczynają się tłumaczenia, że "trafiło się na nieodpowiednich ludzi", "nie miało się wystarczających pieniędzy" czy "nie znało się dostatecznie angielskiego" i takim sposobem, Polska wciąż pozostaje bez swojego wielkiego światowego hitu (niektórzy twierdzą, że takim jest "Papaya" Urszuli Dudziak i Michała Urbaniaka).
Czy zatem Polacy rzeczywiście nie mają kompletnie żadnych szans na przebicie się w kulturze anglosaskiej? Okazuje się, że takie możliwości są i tu z pomocą przychodzi nam wynalazek internetu, nasza wrodzona pomysłowość i nie poddawanie się przeciwnościom losu.
Tak jak w sporcie - Agnieszka Radwańska jest drugą tenisową rakietą świata mimo, iż w Krakowie nie ma ŻADNYCH solidnych kortów "na jej miarę", zaś Justyna Kowalczyk jest mistrzynią olimpijską w biegach narciarskich, mimo że w polskich górach nie ma kompletnie ŻADNEJ bazy treningowej do uprawiana tego sportu, tak polscy domorośli muzycy zaczynają nieźle przebijać się w świadomości fanów za granicą bez wsparcia sztabu menedżerów i impresariów.
W ten sposób tylko w ostatnim półroczu roku pańskiego 2012, Radzimir "Jimek" Dębski wygrał konkurs na remiks utworu "End Of Time" Beyonce Knowles, Iza Lach nawiązała stałą współpracę ze Snoop Doggiem wygrywając konkurs na remiks jego kawałka, zaś młody i do niedawna kompletnie nieznany wrocławski producent P.A.F.F zremiksował utwór Jady Pinkett-Smith "Burn", który gwiazda chętnie umieszczała na swoim Facebooku i Twitterze.
Należy także wspomnieć o metalowych zespołach Behemoth i Vader czy folkowych Kroke czy Kapela ze Wsi Warszawa, które świetnie odnalazły się w swoich niszach pracując na sukces przez lata.
Być może ktoś powie, że to niewiele, ale mówimy o sytuacji, kiedy ŻADNA z polskich "gwiazd" z pierwszych stron gazet nie doczekała nawet chwili, gdy ktoś naprawdę znany za granicą wymówi ich imię! O współpracy nie wspominając.
Tak więc drogi polski artysto - jest dla Ciebie nadzieja na zachód od Odry. Szukaj własnych ścieżek do Nowego Jorku, Los Angeles i Londynu i przede wszystkim chwal się planami i sukcesami za granicą, dopiero jak staną się one faktem.
