Jak to jest z tym radiem w Polsce? Utarło się, że wszyscy narzekają na wszędobylską papkę sączącą się z eteru, tymczasem ogólnopolskie stacje z ambitniejszą muzyką istnieją, lecz mało kto chce ich słuchać.
REKLAMA
"Drodzy Słuchacze! Po tygodniu skrajnej depresji doszedłem do wniosku, że zmiana muzyczna w Roxy jest zbyt radykalna. Dlatego zmieni się od jutra, czyli od 21 listopada. Obiecuję, że dojdzie sporo fajnych rzeczy z których dobrze nas znacie, a zniknie totalna siara" - napisał we wtorek na Facebooku do słuchaczy Radia Roxy jego szef - Mikołaj Lizut.
Nieco desperackie wyznanie szefa stacji reklamującej się jako "Jedyne polskie radio z muzyką alternatywną" zostało opublikowane po tym, jak należąca do grupy Agory stacja zdecydowała się grać muzykę bardziej przystępną, czy jak kto woli, o większym potencjale komercyjnym. Eksperyment bardzo szybko spalił sie na panewce, bowiem grupa zagorzałych fanów offowego oblicza stacji ostro zaprotestowała, zasypując kierownictwo stacji mailami oraz tworząc na Facebooku specjalny profil będący wyrazem sprzeciwu przeciwko zmianom w Roxy.
Decyzja Mikołaja Lizuta o tym, aby pomimo kosztownych badań rynku dotyczących tego, czego radiosłuchacze TEORETYCZNIE chcą słuchać na antenie, przywrócić dawną formułę stacji, znakomicie pokazuje, że szef Roxy stoi na dwóch coraz bardziej rozjeżdżających się płytach tektonicznych gustów i ambicji oraz brutalnych, komercyjnych praw rynku.
Pomimo faktu, że od ponad trzech lat Radio Roxy, w mojej prywatnej opinii, proponuje słuchaczom na antenie naprawdę przyzwoity melanż różnorodnej, niegłupiej muzyki oraz audycje prowadzone przez takie osobowości polskiej sceny, jak choćby Kasia Nosowska, Krzysztof "Grabaż" Grabowski, Tymon Tymański czy Maria Peszek, słuchalność tego radia w badaniach RadioTrack w żadnym z wojewódzw nie zwyżkuje, nie przekraczając choćby jednego procenta udziałów w rynku.
Podobnie sytuacja się ma z "Czwórką" - publicznej stacji tworzonej przez młodych dla młodych, która podobnie jak Roxy stara się prezentować możliwie bogatą ofertę muzyczną, często w naprawdę niegłupiej formie i przy wykorzystaniu tak bliskim młodym mediów społecznościowych i szerokopasmowego internetu. I co? I nic. Słuchalność na poziomie błędu statystycznego.
Kończąc mój wywód o Radiu Roxy i Czwórce nie mogę nie zapytać: młody polski miłośniku muzyki, czego tak naprawdę chcesz od radia?
Szanujesz Trójkę (fenomen tego radia to temat na osobny tekst), lecz wciąż narzekasz na tzw. papkę w RMF i Zetce, przy czym zapewne dobrze wiesz, że są to stacje skierowane dla możliwie najszerszego grona odbiorców, wliczając w to wcale niemałą grupę ludzi amuzykalnych - którym dźwięk w eterze ma przede wszystkim "nie przeszkadzać".
Autorzy Roxy i Czwórki zdają się puszczać oko do Ciebie - Przyjdź do nas! masz czego chciałeś, nie ma papki, jest Twoja alternatywa, metal, elektronika, szczypta hip-hopu. I co? I nic. Cisza, a w oddali donośny śmiech inżyniera Mamonia.
W dzisiejszym świecie, lojalność młodych, oddanych odbiorców rzeczy ambitniejszych zdobywa się z mozołem, zdecydowanie za wolno w stosunku do gnających wskazówek zegarków właścicieli mediów.
--------------------------------------------
Zapraszam do dyskusji w komentarzach. Czy Państwa ambitne stacje radiowe mogą odnieść sukces na polskim rynku?
Zapraszam do dyskusji w komentarzach. Czy Państwa ambitne stacje radiowe mogą odnieść sukces na polskim rynku?
