Młody producent z Sierpca, ukrywający się pod pseudonimem Ńemy, zwyciężył w konkursie na remiks utworu RZA - lidera hiphopowej formacji Wu-Tang Clan. Sukcesy w muzycznych zawodach o globalnym zasięgu stają się powoli specjalnością młodych, szerzej dotąd nieznanych polskich artystów.
REKLAMA
Ńemy - mający już na swoim koncie współpracę z raperami L.U.C i Rahimem, odniósł największy sukces w swojej zawodowej karierze. Przygotował swoją wersję utworu "Built For This", pochodzącego ze ścieżki dźwiękowej do filmu, będącego reżyserskim debiutem członka Wu-Tang Clanu - "The Man With The Iron Fists", a ta szczególnie przypadła do gustu artyście z Nowego Jorku, który ma na swoim koncie tak kultowe produkcje jak "Enter The Wu-Tang (36 Chambers)" - Wu-Tang Clanu, muzykę do filmów:"Ghost Dog: Droga Samuraja"- Jima Jarmuscha, czy "Kill Bill" - Quentina Tarantino.
Smaczku tej sytuacji dodaje fakt, że wśród 10 finalistów konkursu, zorganizowanego przez RZA, znalazło się aż sześciu producentów (sic!) z Polski. Byli to: SoDrumatic, DJ Zel, DJ Cider, DJ Creon i Pawko.
Polska "myśl produkcyjna" zdaje się przypadać do gustu śmietance amerykańskiej sceny hip-hopu i r'n'b, bowiem sukcesy młodych, głównie szerzej nieznanych artystów z naszego kraju, w podobnych konkursach, to już niemal chleb powszedni.
Tylko w dobiegającym końca 2012 roku, triumfy w podobnych konkursach zaliczyli co najmniej trzej artyści, o czym pozwolę sobie przypomnieć:
Radzimir "Jimek" Dębski, którego interpretacja utworu "End Of Time"- Beyonce, przypadła artystce do gustu na tyle, że zdecydowała się osobiście pogratulować młodemu Polakowi za pośrednictwem Skype'a.
Iza Lach zauroczyła Snoop Dogga swoją wersją utworu "Set It Off",do tego stopnia, że jeden z największych hiphopowych celebrytów podpisał z nią kontrakt na pięć studyjnych płyt i osobiście odwiedził Izę w jej rodzinnej Łodzi.
Wrocławski producent P.A.F.F zremiksował utwór aktorki Jady Pinkett-Smith - "Burn". Żona jeszcze słynniejszego Willa Smitha bardzo polubiła ten utwór, udostępniając go na swoich profilach w portalach społecznościowych.
Tym, którzy być może nie interesują się muzyką r'n'b i hip-hopem, lub traktują te gatunki zupełnie po macoszemu, mogę jedynie powiedzieć, że RZA, Snoop Dogg czy Beyonce są w dziedzinie czarnej muzyki, artystami absolutnie pierwszoligowymi. To tak jakby, stosując rockową analogię, muzycy U2, Metalliki i Coldplay wyróżnili w internetowych konkursach covery ich piosenek zaśpiewane właśnie przez muzyków znad Wisły.
Nie, nie chcę wcale nikogo przekonywać, że nasi rodacy są najzdolniejsi na świecie i na drugim brzegu rzek Odry, Bugu czy Olzy producenci muzyczni robią już tylko herbatę z wody po pierogach (określenie zaczerpnięte z popularnego mema).
Odnotowuję jedynie, że na naszych oczach wyrasta być może nowa polska specjalność w przepastnym świecie show-biznesu.
Zupełnie jak rodzimi operatorzy kamer, którzy mają opinię najlepszych specjalistów od zdjęć w Hollywood.
