Po dekadzie Big Brothera, tabloidów i Twittera najbardziej pożądanym towarem świata muzyki staje się tajemniczość. Wystarczy spojrzeć na odbiór nowych artystycznych działań Davida Bowiego, Justina Timberlake'a czy duetu Daft Punk.

REKLAMA
Opublikowane na początku stycznia tego roku dane, musiały być potężnym ciosem dla gwiazdy pop - Lady Gagi. Okazało się bowiem, że gwiazda typowana na następczynię Madonny, na tronie królowej muzyki pop ...znudziła się internautom.
Mimo premiery nowej płyty, hiperobecności w mediach społecznościowych, wyjątkowo ekstrawaganckich strojów, walki z bulimią, od maja 2011 roku popularność supergwiazdy dramatycznie spadała - czego dowodem są statystyki serwisu Google Trends mierzące popularność w sieci.
Brak zainteresowania internautów przełożył się na niższą o 4 miliony egzemplarzy od debiutanckiego krążka "The Fame", sprzedaż płyty "Born This Way" oraz zmusił organizatorów do okrojenia światowej trasy koncertowej, szumnie zapowiadanej jako "największe tournee w historii muzyki".
Na przeciwległym biegunie świata muzycznego, 8 stycznia 2013 roku niczym krater nieczynnego od lat wulkanu eksplodowała wieść, że David Bowie wyda w marcu pierwszy od dziesięciu lat studyjny album.
Ilość informacji, przecieków, tweetów zapowiadających to wydarzenie wynosiła - ZERO. Ostatnie dwa lata przygotowań do premiery albumu "The Next Day", to majstersztyk kamuflażu i tajemniczości.
Bowie i jego stały współpracowanik Tony Visconti, pracowali nad albumem z wąskim gronem zaufanych muzyków i wpółpracowników, którzy musieli przyrzec, że nie pisną ani słówka o tym, że "rzekomy emeryt" Bowie powraca do gry.
Podobną ścieżką podążył gwiazdor muzyki pop - Justin Timberlake. Również w styczniu, kompletnie zaskoczył swoich fanów wieścią o tym, iż zamierza reaktywować swoją karierę muzyczną wydając pierwszy od siedmiu lat studyjny album "The 20/20 Experience". Zaskoczył, gdyż od pewnego czasu fani wokalisty byli przekonywani, że artysta na dobre porzucił mikrofon i skoncentrował się na karierze aktora.
Tradycyjnie tajemniczy i skryci za maskami robotów, członkowie francuskiego duetu Daft Punk, zaostrzyli apetyty w kubkach smakowych swoich fanów, 15-sekundowym fragmentem nowego utworu, wyemitowanego w przerwie reklamowej amerykańskiego, telewizyjnego talk-show "Saturday Night Live".
Krótkiej, funkującej pętli tanecznego bitu nie towarzyszył żaden, najmniejszy choćby przypis, notatka czy cytat. Zobacz TUTAJ.
Ostatnie kilkanaście lat w muzyce stało pod znakiem postępującego wojeryzmu czyli podglądactwa. Zyskując możliwość dotarcia do mas poprzez internet, muzycy zaczęli zapraszać internautów na plany klipów, do studia nagraniowego, zachęcali do współtworzenia utworów, przygotowania okładek płyt.
Gdy artyści dostrzegli moc w mediach społecznościowych - potęgę Twittera, Facebooka czy Instagramu - słuchacz zyskał możliwość towarzyszenia swojemu ulubionemu muzykowi, właściwie minuta po minucie.
Być może głód informacji i muzyki, który wyzwalają w nas David Bowie, Daft Punk, z zasady odmawiajacy wywiadów polski raper O.S.T.R, czy nawet stricte popowi - Justin Timberlake oraz Adele, jest zaczątkiem nowej ery, kiedy to właśnie umiejętnie konstruowana tajemnica, a nie hiperobecność w mediach, będzie stanowiła o sukcesie artysty?
A może po prostu to chwilowe złudzenie, gdyż każdy z wymienionych artystów ma uznaną markę i nie musi gotować pomidorówki w porannym talk-show, aby pokazać okładkę swojej nowej płyty w telewizji.
Niezaprzeczalnym walorem "niewidzialnych" artystów jest to, że znów my, słuchacze rozmawiamy ze sobą o muzyce stricte, próbujemy interpretować i przewidywać kolejny krok naszego idola.
Już w 1891 roku, Oscar Wilde w "Portrecie Doriana Graya", stworzył zdania, które dobrze obrazują muzyczny Zeitgeist marca a.d 2013.
"Nauczyłem się kochać tajemniczość. Ona jedna chyba może życie nasze uczynić niezwykłym i cudownym. Najpowszedniejsza rzecz zyskuje urok, gdy się ją zachowuje w tajemnicy".
Jest więc i nadzieja - nawet dla Lady Gagi - jeśli przerobi swój słynny kostium z mięsa na smaczne steki i skupi się na muzyce.

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?