Queens Of The Stone Age
Queens Of The Stone Age QOTSA Official Facebook

Koniec czekania. Już w najbliższy poniedziałek (8 kwietnia) Queens Of The Stone Age zaprezentują światu studyjną wersję nowego singla "My God Is The Sun".

REKLAMA
"Moim bogiem jest słońce"- ilu z nas mogłoby powiedzieć coś podobnego w ten wyjątkowo zimny kwiecień? Być może zwiastunem napływu energii słonecznej i prawdziwej wiosny stanie się najbliższy poniedziałek, kiedy na antenie brytyjskiego radia BBC1 premierę będzie mieć nowy singiel rockowej grupy Queens Of The Stone Age, zatytułowany właśnie "My God Is The Sun".
W obiegłym tygodniu, zespół wykonał piosenkę premierowo podczas występu na brazylijskiej edycji festiwalu Lollapalooza. Zobacz materiał wideo w dobrej jakości TUTAJ.
Kawałek, w którym lider QOTSA Josh Homme oddaje hołd słońcu, niczym starożytny Egipcjanin bóstwom Horusowi i Re, zwiastuje premierę szóstego studyjnego albumu zespołu z Kalifornii "...Like Clockwork", który trafi na półki sklepowe już w czerwcu. W ten sposób, kończy się sześcioletni okres oczekiwania na nowy materiał zespołu, zapoczątkowany przez wydane w 2007 roku "Era Vulgaris".
W telegraficznym skrócie: na nowym albumie spadkobierców grupy Kyuss, możemy spodziewać się nie lada gości w osobach m.in Eltona Johna, Trenta Reznora (Nine Inch Nails), Alexa Turnera (Arctic Monkeys), Jamesa Lavelle'a (UNKLE) Marka Lanegana czy też lidera formacji Scissor Sisters - Jacka Shearsa. Usłyszymy także byłego członka Queens Of The Stone Age i Kyuss - Nicka Olivieri.
Partie perkusji dograł lider Foo Fighters i były "pałker" Nirvany - Dave Grohl oraz John Theodore - muzyk rozwiązanej niedawno grupy The Mars Volta, który już niemal na pewno będzie towarzyszył QOTSA podczas zbliżającego się światowego tournee.
Queens Of The Stone Age nie są zespołem masowo uwielbianym w Polsce. Co nie jest oczywiście zarzutem, bo nikt przecież nie wymaga od gorzowskiego UL/KR, by zapełnili Stadion Narodowy.
Pamiętam, że widziałem jak album "Era Vulgaris" leżał przez dłuższy czas w sklepach muzycznych w bardzo okazyjnej cenie 19,99 zł, a mimo to, krążek nie doczekał się do dziś statusu Złotej Płyty, co w polskich realiach oznacza, niezbyt imponujące 10 tysięcy "opchniętych" albumów (15 tys. dla artystów polskich).
Amerykanie mają jednak nad Wisłą grono zagorzałych, wiernych fanów, którzy na początku tego roku gorączkowo "szerowali na łolach" wieść, że już 5 lipca ich idole wpadną do Trójmiasta, aby wystąpić przed publiką Heineken Open'er w Gdyni.
Wtedy na pewno zaświeci słońce.

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?