
Lubisz Kamp! i Hurts? W takim razie powinieneś posłuchać Atlas Like.
REKLAMA
Sukcesy odnoszone w naszym kraju przez brytyjski duet Hurts oraz cieszący się statusem zespołu kultowego - Depeche Mode, każą wysnuć wniosek, że gatunek muzyczny zwany synth-popem, trafił nad Wisłą na żyzną glebę.
W latach 80. z synth-popem romansowali niemal wszyscy, wliczając w to takie postacie polskiej sceny, jak Anna Jantar, 2 plus 1, Budka Suflera, Zdzisława Sośnicka, czy w dużo większym stopniu "stare" Kombi i Kapitan Nemo.
Również w swojej współczesnej odsłonie "indie", ery SoundClouda, hipsterów i Facebooka, synth-pop ma na scenie godnych reprezentantów, takich jak Kamp!, Fair Weather Friends, Miss Polski, czy też ostatnio - Tomek Makowiecki, który powrócił z szalenie intrygującą płytą "Moizm".
Przytaczam historię synth-popu w kraju Piastów nie bez przyczyny, bowiem mam przeświadczenie, że ów nurt może zyskać w Polsce nowego, intrygującego przedstawiciela - Atlas Like.
Pocztą pantoflową dotarł do mnie adres z odsłuchem pierwszej EP-ki tego duetu z Wrocławia. Myślałem, że ktoś pomylił linki, przesyłając mi materiał jakiejś nowej nadziei brytyjskiej sceny indie, rodem z "New Musical Express". Okazało się jednak, że cztery piosenki duetu znad Odry to produkt z pieczątką "Made In Poland".
Materiał na debiutanckiej EP-ce Atlas Like jest świetnie zrealizowany i powinien przypaść do gustu fanom takich formacji jak wspomniani Hurts, Delphic, Friendly Fires, czy Cut Copy.
Posłuchaj debiutanckiej EP-ki Atlas Like w całości TUTAJ.
Atlas Like nie wymyślają może koła na nowo, ale jest to rzecz solidna, przyjemna a wyprzedane koncerty i wielotysięczne nakłady płyt Depeche Mode i Hurts w Polsce każą mi przypuszczać, że syntezatory duetu z Wrocławia mogą zapuścić korzenie w sercu niejednego słuchacza znad Wisły.
Z pewnego źródła wiem, że zespół pracuje obecnie nad debiutanckim longplayem, który powinien ukazać się wiosną 2014 roku.
