Od wczoraj portale internetowe informują o wilku z głową psa w pysku, którego uchwycił aparat internauty. Informują także o "drastycznym", "makabrycznym" zdjęciu i "przerażonych" internautach oraz o ich reakcjach w mediach społecznościowych... Szkoda, że ci sami przerażeni internauci myślą, że na śniadanie mają kiełbasę, a nie martwą, wcześniej maltretowaną w hodowli świnię.
REKLAMA
Nie bądźmy i nie bądźcie nieukami, ignorantami i hipokrytami! Kiedy jakiś czas temu w jednym z polskich dyskontów sprzedawano martwe zwierzęta w całości, albo przecięte na pół (nie pamiętam dokładnie), to podniosło się larum, bo dzieci, ignoranci, oraz dbający o komfort zakupów mięsożercy dowiedzieli się, że stek, kabanos i gulasz nie rosną w garnku czy lodówce, tylko są zabitymi istotami, które funkcjonują w życiu w całości, a nie jako przetworzony produkt zapełniający półki sklepów.
Drastyczne obrazki drodzy internauci i drogie media to mamy na zdjęciach z rzeźni, drastyczne są ryki przerażonych zwierząt przed zabiciem i w trakcie zabijania, drastyczny jest grill-ognisko z dzikiem w leśniczówce.
Drastyczny wreszcie jest widok psa przywiązanego do drzewa w środku lasu, bo już nie jest potrzebny taki wyrośnięty, zeszłoroczny prezent świąteczny. Drastyczne jest umieranie takiego psa z głodu, więc taki wilk jest gestem litości natury dla tego psa.
