Hitlerowska symbolika po latach wraca do mody. Świadomie lub nie jest wykorzystywana w świecie popkultury, a następnie najprawdopodobniej zupełnie nieświadomie kopiowana w krajach, gdzie kontekst tej symboliki jest zupełnie niezrozumiały.
REKLAMA
W ubiegłym roku głośno było o kurczakach sprzedawanych pod marką "hitler" czy też za sprawą firm które próbują przyciągnąć kupujących niezrozumiałą dla nich przawdopodonie zupełnie symboliką.
Teraz ponownie temat wrócił na pierwsze strony za sprawą brytyjskiej marki odzieżowej Boy London:
The Telegraph opisał w artykule "Fashion brand's logo likened to Nazi eagle symbol" sprawę wykorzystania znaku, który jest kopią nazistowskiego symbolu orła trzymającego swastykę, jako wzoru na koszulkach wspomnianej marki odzieżowej.
W artykule m.in. opisana jest reakcja polaka mieszkającego w Londynie, oburzonego wykorzystaniem hitlerowskiego symbolu w świecie popkultury.
Wystarczy jednak wpisać w polską wyszukiwarkę zapytanie "Boy London sklep internetowy" i można zobaczyć, że w Polsce koszulki także są popularne, można je kupić na portalach aukcyjnych, a nawet są prezentowane przez celebrytki.
W krajach, które są pozbawione kontekstu symboliki nazistowskiej można spotkać ciągle nawiązania do symboli, bezrefleksyjnie kojarzych z Europą, jak np. w przypadku producenta elektroniki:
Prasa brytyjska pisze z oburzeniem o temacie, dodając jednak listę celebrytów, którzy koszulki z "glapą" kupują.
Show must go on ?
