Myśląc o tym, jak będzie wyglądała przyszłość ludzkości, popełniamy podstawowy błąd. Próbujemy dostosować świat zewnętrzny do możliwości ludzkiego ciała i mózgu. Tworzymy narzędzia poszerzające moc mózgu i zmysłów np. okulary Googla. Jednak ciało i mózg mają swoje ograniczenia, do granicy których dojdziemy bardzo szybko.
REKLAMA
Świat przyszłości będzie z dużym prawdopodbieńtwem istniał w odwrotnym kierunku. Ciało i mózg będą tylko narzędziem realizacji realnego świata istniejącego poprzez umysł, a może nawet przestaną mieć większe znaczenie. Aby dzisiejszy człowiek mógł to sobie wyobrazić, można obrazowo powiedzieć, że człowiek przyszłości to człowiek, który osiągnął całkowity wgląd w strukturę rzeczywistości podobnie jak tego dokonali w przeszłości nieliczni autentyczni mistrzowie zen, czy oświeceni innych tradycji mistycznych. Opisy można spotkać w każdej tradycji i kulturze.
Dzisiejszy świat ciągle tkwi w XIX wieku. Jesteśmy uzależnieni od energii elektrycznej przesyłanej poprzez druty, nasze codzienne menu w dużym stopniu składa się z padliny, poruszamy się na gumowych kołach z prędkością do 200 km na godzinę ( lub trochę szybciej w samolocie lub rakiecie ). Nauka idzie co prawda w kierunku wykorzystania mózgu w sposób zupełnie dotychczas nieznany, ale jest to ciągle poziom ciała fizycznego, którego mózg stanowi integralną część.
Idąc tym tropem np. ekspansja w kosmosie nie jest możliwa przy korzystaniu z ciała człowieka, ciało fizyczne nie jest w stanie przekroczyć bariery czasu i przestrzeni. Ale już umysł człowieka nie podlega tym ograniczeniom, po odpowiednim treningu oczywiście.
Naukowcy zaczynają dostrzegać, że ludzkość doszła do pewnej granicy i zaczynają się nad tematem zastanawiać.
Wszystko wskazuje na to, że jedyną drogą rozwoju ludzkości jest przejście w świat umysłu, gdzie nie istnieją ograniczenia fizyczne typu czas i przestrzeń.
