Pamiętacie, jak na początku tego roku do sieci wyciekł scenariusz najnowszego filmu Quentina Tarantino? Reżyser był tak zdenerwowany tym faktem, że chciał zrezygnować z kręcenia „The Hateful Eight”. Na szczęście tak się nie stało i jeżeli wierzyć pierwszemu oficjalnemu plakatowi, który wczoraj przedstawił magazyn Empire film ma szansę wejść do kin już w przyszłym roku.

REKLAMA
Ostatnim filmem Tarantino był western „Django Unchained” (2012), w którym główne role zagrali Jamie Foxx I Christoph Waltz. Jak widać reżyser postanowił pozostać w tej konwencji i jego najnowszy film również będzie się dział na dzikim zachodzie. Tarantino podczas tegorocznego Comic Con w San Diego przyznał, że na początku przyszłego roku rozpoczną się zdjęcia do „The Hateful Eight”. A tak wygląda zarys fabuły filmu:
logo
Pierwszy plakat do najnowszego filmu Quentina Tarantino "The Hateful Eight". http://www.empireonline.com/

Łowca nagród i jego więzień podczas podróży dyliżansem do miasta Red Rock zostają zaskoczeni przez śnieżną zamieć. Po drodze zabierają kolejnych pasażerów, którzy potrzebują pomocy. Następnie akcja przenosi się do pobliskiego sklepiku, gdzie grupa z dyliżansu postanawia przeczekać zamieć. Wtedy zacznie się cała zabawa.
Mówi się o tym, że Tarantino chce powrócić do korzeni i osadzić akcję swojego najnowszego filmu tylko w dwóch miejscach, skupiając się przede wszystkim na dialogach - podobnie jak w jego pierwszym filmie „Reservoir Dogs/Wściekłe Psy” (1992). Jestem wielkim fanem twórczości Tarantino i już nie mogę się doczekać „The Hateful Eight”. W obsadzie filmu będziemy mogli zobaczyć aktorów, którzy już wcześniej współpracowali z reżyserem – Samuel. L Jackson, Kurt Russell, Tim Roth, Michael Madsen i wielu innych. Dodam tylko, że film będzie kręcony na taśmie 70mm, dzięki czemu obraz będzie dwukrotnie szerszy niż ten z taśmy 35mm. Ostatnim film, który powstał na tej szerokiej taśmie był „The Master/Mistrz” (2012) w reżyserii Paula Thomasa Andersona.