
Gdyby do tego meczu doszło kilka lat temu, to nikt nie miałby złudzeń, kto jest zdecydowanym faworytem. Życie jednak wyrównało stawkę, zbliżyło budżety (krakowianie ok. 30mln, Pogoń 20mln). Dziś Wisła to legenda - wielka marka, to klub, o którego sile świadczy tradycją i świadczą kibice. Jednak to także firma zmagająca się z wielkimi problemami: organizacyjnymi, finansowymi i kadrowymi. Zadanie przed krakowianami jest nie lada trudne. Będąca w wyraźnym kryzysie „Biała Gwiazda” musi podjąć niepokonaną w 2014r. Pogoń Szczecin. Zespół, który walczy o miejsce premiowane startem w europejskich pucharach. Początek spotkania w sobotę o 20:30.
Marcin Robak z kolei udowadnia, że jest najskuteczniejszym strzelcem w lidze. Grając w ustawieniu 4-2-3-1 kluczową rolę odgrywa napastnik – to czy potrafi współpracować ściśle z trójką ofensywną, ustawioną za jego plecami. Zawodnik „Portowców” potrafi to znakomicie- wie, kiedy zejść do bocznego sektora, by odciągnąć rywala, cofnąć się do drugiej linii, by spróbować przyspieszyć grę, szybką wymianą piłki z trójką ofensywną – dodaje analityk.
Na to sposób jest jeden: ścisła współpraca linii obrony z dwójką defensywnych pomocników. Napastnik Pogoni nie jest typem zawodnika, który jedynie czeka na piłkę w polu karnym, biegając tuż przy dwójce stoperów. Jest wszędobylski. To gracz, który sam szuka gry, pokazuje się do rozegrania. Dlatego Wisły nie stać na takie błędy taktyczne, jakie popełniali gracze Smudy na Inea Stadion w Poznaniu. W grze dwójki defensywnych pomocników nie może być chaosu. Odpowiednia odległość między nimi, a linią obrony, może zagwarantować zabezpieczenie strefy, w której poruszać będzie się Robak. W jakimś stopniu, na pewno może to spowodować, że napastnik Pogoni będzie mniej widoczny. To z kolei implikuje konieczność poszukania innego rozegrania, a najczęściej oznaczać będzie rozszerzenie ustawienia zespołu i szukanie gry w bocznych sektorach.
Niestety to zdarzało się w ostatnich meczach bardzo często. Może być to kluczowy element w kontekście całej gry Wisły bez piłki. Obrona ustawiona w kompakcie, wspomagana przez graczy z drugiej linii, musi zachować dyscyplinę taktyczną i pełną koncentrację. To szczególnie istotne, mając na uwadze, jak zespół Pogoni Szczecin sprawnie potrafi budować nie tylko atak pozycyjny, ale również atak szybki.
3. Warto rozciągać drużynę Pogoni i rozgrywać piłkę do bocznych sektorów
Pogoń problemy ma przede wszystkim w linii obronnej i tutaj można dopatrywać się szans Wisły. Nie musi to od razu oznaczać szukania Pawła Brożka, który miałby walczyć w powietrzu z wysoką przecież linią obrony. Z drugiej linii powinni natychmiast w szesnastkę wchodzić gracze gotowi do uderzenia z „pierwszej piłki”. Taki schemat gry, wykonany sprawnie i w odpowiednim tempie, może sprawić poważne problemy „Portowcom”. Podobny styl zaprezentował między innymi Górnik Zabrze w ostatnim spotkaniu i mimo, że nie był on skuteczny, pokazał, że jest szansa na wykorzystanie dezorganizacji obrony Pogoni. Szczególnie, że skrajni obrońcy nie byli wystarczająco aktywni i agresywni w odbiorze, tak jak wymagałaby tego sytuacja. To bardzo często dawało sporo czasu i miejsca rywalom na dokładne dogranie piłki w ,,szesnastkę’’.
4. Wisła powinna szukać swojej szansy w stałych fragmentach gry
Sztab szkoleniowy Pogoni, na dotychczasowych treningach, wielokrotnie uprzedzał piłkarzy, że krycie przy stałych fragmentach gry szwankuje. I to bardzo poważnie. Zresztą byliśmy tego świadkami w ostatnim meczu z Górnikiem Zabrze, kiedy, po jednym z rzutów wolnych, bramkę zdobył Radosław Sobolewski. To szansa dla krakowian, którzy powinni popracować nad stworzeniem kilku schematów, które pozwolą wykorzystać nadarzające się okazje do poszukania wysokich graczy w polu karnym.
