
Słyszałeś pewnie o tym, że klienci wolą kupować u ekspertów. Jak ich przekonać, że właśnie tobie mogą zaufać?
REKLAMA
Jednym ze sposobów na podniesienie wiarygodności jest odpowiedni strój.
W książce Roberta Cialdiniego Wywieranie wpływu na ludzi można znaleźć przykład nadesłany przez czytelnika – lekarza z Florydy. Zauważył on, że tytuł doktora medycyny nabiera większej wagi w oczach innych dzięki białemu kitlowi.
Obowiązuje tu też pewna hierarchia: stroje służbowe studentów są krótkie, stażyści noszą nieco dłuższe, a lekarze po specjalizacji – najdłuższe. Amerykanin zaobserwował, że pielęgniarki nigdy nie kwestionują poleceń „długich kitli”, choć zdarza im się sprzeciwiać lub dyskutować, gdy mają do czynienia z „krótkim kitlem”.
W wielu sklepach też stosuje się służbowe stroje. Najczęściej są to jednakowe T-shirty, koszulki polo lub polary.
A gdyby tak zrobić mały eksperyment?
Załóżmy, że prowadzisz sklep z artykułami dla niemowląt. Ubierz sprzedawcę z działu z akcesoriami do karmienia w biały fartuch, podobny do tych, jakie noszą farmaceuci. Dzięki skojarzeniu z apteką, siła oddziaływania takiej osoby od razu wzrośnie. Jeżeli chcesz wzmocnić ten efekt, dodatkowo umieść na piersi handlowca plakietkę z wygrawerowanym nazwiskiem (można też wyszyć nazwisko na ubraniu).
Twój pracownik przeszedł szkolenie i nauczył się dobierać i instalować foteliki w samochodach? Powieś na ścianie certyfikat, który otrzymał, zamów dla niego koszulkę z napisem „specjalista ds. fotelików” oraz wizytówki z takim samym stanowiskiem, które będzie rozdawał klientom.
Sam strój nie zastąpi fachowego wyszkolenia sprzedawcy, ale może wzmocnić jego autorytet w oczach klientów i sprawić, że będą bardziej skłonni stosować się do jego zaleceń.
