
Według rządu, Polska nie wie, komu tak naprawdę wydała prawo wyłączności wydobycia gazu łupkowego na najbliższe dwadzieścia lat. Co gorsza - przedstawiciel rządu z rozbrajającą szczerością przyznaje, że rząd nie jest w stanie sprawdzić, kto jest prawdziwym właścicielem prawa wyłączności wydobycia gazu łupkowego na określonym obszarze koncesyjnym w Polsce, ponieważ koncesjonariusze nie mają obowiązku ujawniać i aktualizować tych danych. Likwidacja państwowego monopolu na wydobycie surowców energetycznych, po prostu musi doprowadzić do sytuacji, że w jakimś momencie polskie surowce zaczną kontrolować podmioty niepożądane, a Polska nie będzie już miała na to wpływu - i to na własną prośbę.
