
Potężne Stowarzyszenie Niemieckich Browarów, które reprezentuje takich potentatów rynku piwa jak Anheuser-Bush InBev oraz Bitburger Braugruppe doprowadziło rząd Angeli Merkel do rezygnacji z planów dopuszczenia poszukiwań i eksploatacji gazu łupkowego w Niemczech.
REKLAMA
Potężne Stowarzyszenie Niemieckich Browarów, które reprezentuje takich potentatów rynku piwa jak Anheuser-Bush InBev oraz Bitburger Braugruppe doprowadziło rząd Angeli Merkel do rezygnacji z planów dopuszczenia poszukiwań i eksploatacji gazu łupkowego w Nimczech. Niemieccy browarnicy wykazali jednoznacznie, że nie da się wydobywać gazu łupkowego metodą szczelinowania hydraulicznego (ang. frackingu) bez groźby nieodwracalnego zatrucia czystej wody najwyższej jakości, niezbędnej do produkcji słynnego niemieckiego piwa. W Niemczech istnieje około 1300 browarów posiadających ponad 5000 marek piwa. Warto zauważyć, że Anheuser-Busch InBev to producent piwa o światowym zasięgu, jego obroty osiągają 40 mld dolarów rocznie.
Podobnie jak niemieckie browary, także holenderski Heineken, firmy Grolsch i Bavaria jednoznacznie dały czerwoną kartkę gazowi łupkowemu w Holandii. Niemieckie, obowiązujące od 500 lat "prawo piwne" wymaga, by do produkcji tego złocistego napoju używać wyłącznie najczystszej wody. Jest to wielomiliardowy przemysł, który swoją pozycję zyskał dzięki pracy wielu pokoleń browarników oraz liczącym sobie setki lat przepisom dotyczącym procesu warzenia piwa.
- Obawiamy się, że szczelinowanie zaszkodzi wodzie pobieranej przez przeszło
połowę niemieckich browarów z prywatnych ujęć i studni – mówi Marc-Oliver
Huhnholz, rzecznik stowarzyszenia browarników niemieckich - A to stanowi zagrożenie dla naszego, absolutnie czystego piwa -. Kanclerz Merkel, która podczas wiecu wyborczego w Monachium w zeszłym miesiącu pijąc piwo z tradycyjnego jednolitrowego kufla zapowiedziała przygotowanie ustawy, która zabroni szczelinowania hydraulicznego w Niemczech. Upadek przemysłu browarniczego w samych Niemczech oznaczałby utratę 25 tysięcy miejsc pracy - wartość sprzedaży niemieckiego piwa to gigantyczna kwota - 8 mld euro (33 mld. zł).
połowę niemieckich browarów z prywatnych ujęć i studni – mówi Marc-Oliver
Huhnholz, rzecznik stowarzyszenia browarników niemieckich - A to stanowi zagrożenie dla naszego, absolutnie czystego piwa -. Kanclerz Merkel, która podczas wiecu wyborczego w Monachium w zeszłym miesiącu pijąc piwo z tradycyjnego jednolitrowego kufla zapowiedziała przygotowanie ustawy, która zabroni szczelinowania hydraulicznego w Niemczech. Upadek przemysłu browarniczego w samych Niemczech oznaczałby utratę 25 tysięcy miejsc pracy - wartość sprzedaży niemieckiego piwa to gigantyczna kwota - 8 mld euro (33 mld. zł).
