O autorze
Piszę bloga, aby się wygadać. My politycy jesteśmy zaprojektowani do tego, by mówić. Zwykle piszę o oczywistych oczywistościach, których nie dostrzegają inni.

Samospełniająca się przepowiednia

Gdy słucha się licznych podsumowań i ocen tej kampanii, formułowanych w ostatnich dniach przez niektórych dziennikarzy i publicystów, ma się wrażenie że nastąpił fatalny spektakl niemocy politycznej, który będzie skutkował beznadziejną frekwencją i kompromitacją całej idei wyborów.


W moim przekonaniu nie było aż tak źle, ale nie było też dużo lepiej niż dotychczas. Minusem tej kampanii jest na pewno unikanie merytorycznej dyskusji na wysokim szczeblu na zasadnicze tematy europejskie, a przecież prędzej czy później te zagadnienia dotrą do opinii publicznej. Przykładowo, nowy Parlament zadecyduje, czy powstanie specjalna podkomisja do spraw strefy euro. Być może zostaniemy dopuszczeni do jej prac w charakterze obserwatorów, ale wpływu na jej działania nie będziemy mieć żadnego.

Kampania toczyła się głównie w województwach. Te partie, które dzielą skórę na niedźwiedziu, nie miały żadnego interesu, by ze sobą współpracować i debatować na poziomie krajowym. Europa Plus Twój Ruch taką debatę proponowała, ale inne ugrupowania nie podjęły naszej inicjatywy.

Ostatnia obserwacja dotyczy jakości przekazu. Z żalem stwierdzam, że większość kandydatów nie ma szczególnego pojęcia o tym, czym jest Parlament Europejski i jak działa Unia Europejska, ale niektórzy dziennikarze swoimi pytaniami też jakości tej debaty nie podnosili. Zwracam się więc do tych, którzy tak bardzo narzekają na ten fatalny spektakl, aby w wolnej chwili spojrzeli też na jakość pracy, którą sami wykonują i na trafność ocen, które przy tej okazji formułują.


Można więc powiedzieć, że pytanie „Dlaczego frekwencja będzie niska?” ma wszystkie cechy samospełniającej się przepowiedni.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...