Jutro będziemy mieć trochę czasu. Wy w Sali Kongresowej, My na pochodzie. Oto kilka myśli, które warto skonsumować w Święto Pracy.

REKLAMA
1. Pierwszy raz od 1991 roku po lewej stronie sali sejmowej pojawiło się nowe ugrupowanie. Nie na plecach SLD, ale samodzielnie. Czy będzie lewicą? Tego nikt z nas nie wie, ale podobnie jak w kilku europejskich krajach, zaistniała nowa partia.
2. Dużo mówi się ostatnio o współpracy między nami, a raczej o braku współpracy, niemożności, itd., itd. Przypomnę, że wybrali nas ludzie, którzy w wielu sprawach mogą mieć wspólne poglądy i interesy. Oni nie mają żadnych wątpliwości, że musimy się dogadywać, aby te sprawy skutecznie stawiać. Współpraca to nie kaprys liderów. To obowiązek, który winna rodzić pokora wobec wyborców.
3. Aktualnie konkurujemy ze sobą, jednak niech to będzie konkurencja fair i na pomysły.
4. Prawica nas nie oszczędza. Krytyka jest dozowana z powodów ideowych i politycznych. Ci od Platformy do PiS-u "umiom liczyć", jak mawiał klasyk. Z dodania poparcia Ruchu Palikota i SLD wynika równoważna im siła. Oszczędźmy sobie nawzajem połajanek i złych słów.
5. Skończmy z licytacją i metkowaniem, kto jest bardziej lewicowy. My mamy wszelkie atrybuty takiej formacji, ale pełniąc rządy zdarzało nam się im sprzeniewierzać. Wy w tej dziedzinie bywacie pokrętni i brakuje nam Waszego programu. Na razie chętnie słucham Waszych liderów, gdy lokują się bliżej lewej strony.
6. Wy macie swojego lidera, My swojego. Wobec swojego jesteśmy lojalni, wygrał ostatnie wybory w sposób jednoznaczny. Wy go nam nie zmienicie, ani My nie będziemy zmieniać Waszego. Pomóżmy im ze sobą współpracować.
7. Już wiemy, że Aleksander Kwaśniewski nie posadzi nas przy wspólnym stole, ale słuchajmy go uważnie. Zawsze stawiał sobie i partii, którą stworzył wspólnie z Leszkiem Millerem, wysokie wymagania. Jeśli dziś jest krytyczny wobec nas, to nie dlatego, że źle Nam i Wam życzy. Po prostu chce, byśmy byli lepsi.