Amerykańska kampania szybko się rozkręca. Team Obama-Biden ruszył w podróż, a my spróbujmy wybrać running mate, czyli kandydata na wiceprezydenta dla Mitta Romneya.
REKLAMA
Wybrany przez niego kandydat może się okazać przyszłym liderem całej formacji. Większość potencjalnych zainteresowanych to senatorowie lub gubernatorowie ok. czterdziestki. Tradycyjnie wśród nich jest bardzo mało kobiet. Na giełdzie wymienianych jest 5 nazwisk: Chris Christie (50 lat), gubernator New Jersey, Nikki Halley (40), gubernator Południowej Karoliny, Bob McDonnell (58), gubernator Wirginii, Marco Rubio (40), senator z Florydy i Paul Ryan (42), kongresmen z Wisconsin.
A teraz sprawdźmy (za stroną internetową "Washington Post"), kogo my proponowalibyśmy na wiceprezydenta. W tym celu trzeba odpowiedzieć na kilka pytań, aby z grona 52 kandydatów specjalny program komputerowy wybrał naszego faworyta.
1. Reprezentant establishmentu czy konserwatywnej Tea Party?
Wybieramy establishment, bo w tych wyborach chodzi o wyborców środka.
Wybieramy establishment, bo w tych wyborach chodzi o wyborców środka.
2. Bezpieczny kandydat czy nieprzewidywalny?
Wybieramy nieprzewidywalnego, bo sam Romney jest bezpieczny.
Wybieramy nieprzewidywalnego, bo sam Romney jest bezpieczny.
3. Elita republikańska czy nowicjusz?
Elita, bo nieprzewidywalny nowicjusz to trochę za dużo.
Elita, bo nieprzewidywalny nowicjusz to trochę za dużo.
I kto nam wychodzi?
…
Jeb Bush! Były gubernator Florydy, brat Georga, lat 59.
Odpada, za bardzo kojarzy się z… Bushem!
Wracamy więc do ostatniego pytania. Jeżeli ma być jednak nowicjusz, to pojawia się czwarte pytanie: kobieta czy mężczyzna? Wybieramy kobietę i kto nam wychodzi?
…
Susana Martinez (53), obecna gubernator Nowego Meksyku, która gwarantuje dodatkowo hiszpańskojęzyczny elektorat.
I to jest nasz typ na dzisiaj.
