Wspólnie z Fundacją Eberta organizujemy dzisiaj (SLD) konferencję na temat przyszłości socjaldemokracji europejskiej po zwycięstwie Francois Hollande’a. Niby temat jest prosty, bo skoro jemu się udało, to inni też mają szansę. Wystarczy spojrzeć na to, co zaproponował Francuzom i według tej recepty stworzyć przepis dla Niemców, Włochów, itd. Będę przestrzegał przed takim myśleniem.
REKLAMA
Hollande wygrał z dwóch powodów. Zaczął głosować tow. Kryzys i wyborcy mieli dość nieudacznika na czele państwa. Kryzys na razie wygląda widowiskowo w Grecji albo na placach Madrytu, ale intuicja podpowiada ludziom, że stamtąd już jest blisko ich domów. Wybrali więc zmianę.
Zmiana niekoniecznie musi jednak oznaczać realizację alternatywnego scenriusza. W polityce europejskiej dochodzimy do takiego momentu, w którym retuszowanie błędów poprzedników może nie wystarczać dla zbudowania długofalowej alternatywy. Mam nadzieję, że o tym będzie konferencja.
